Przejdź do głównej zawartości

Where are Thou?

Gdzie jesteś? Jak masz na imię? Czy kiedyś Cię odnajdę? Czy znajdziesz mnie Ty? Rozpłyńmy się we dwoje na kanapie w kompletnej ciszy. Upojeni winem czerwony odkryjmy piękno obcowania ze sobą. Trzeźwiejmy do rana by zbudzić się u swych boków. Przytuleni, w siebie wpatrzeni, zakochani lub nie. Bo czymże jest miłość? Miłość to tylko słowo. Miłość nie ma znaczenia. Najważniejsze jest to co nas łączy a nie jak to nazwiemy. Jeśli mi powiesz że mnie kochasz, pamiętaj że ten kto pierwszy się deklaruje ten pierwszy się ośmieszy. Jak każdy człowiek prosty i ja potrzebuje tych słów, lecz nie rzucaj ich na wiatr. Kto kocha naprawdę – będzie kochać zawsze. Więc podaj mi swoją dłoń niech poczuje że jesteś zemną. Podaj mi swoją rękę teraz.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Impresja Drezdeńska czyli Marzena - królewna zaprzeczenia.

Nie ma kresu miłość Twa. Miłość którą możesz dać. Kiedy czujesz się tak niedoskonale To wspaniale! Być może ledwo żyjesz ale oddychasz… I nie ma wątpliwości on jest w swoim pokoju Pewnie ogląda porno z Twoich podbojów. Już najwyższy czas. A Ty ostatnia wychodzisz. A Ty myślałaś że możesz zmienić świat przez rozchylenie nóg. To nie jest dalekie od prawdy. Spróbuj w zamian rozdawać kopniaki. A Ty myślałaś że możesz zmienić jego Przez zmianę perfum na te w stylu jego Matki Och Boże Marzena, czemu? Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… W tym samym barze w którym uderzyłaś pięścią w stół I powiedziałaś: Zakochałam się. Wcale nie! Jesteś tylko jeleniem dla tych którzy po Tobie jeżdżą! I nie ważne co zrobię lub powiem. Ten głupi chuj i tak na Tobie swą łapę położy Jesteś nieuleczalną schizotyczką No chyba że okres masz I jeśli wrócisz do niego To schowam w dłoniach twarz Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… ...

Stagnacja

Praca, szkoła, śmierć, zaraz wpadnę w szał Obrzydliwy dzień, nie wytrzymam tak Czuję się, jak śmierć, jak nic, jak nikt, bez szans Jestem jakoś tak, jak coś na prąd ...i w dodatku kurewsko napieprzaja mnie łapy....