Przejdź do głównej zawartości

Generalnie Lachonarium

Siedzę właśnie w domu i czekam na Lodzmierza i Ginusa. Wpadną tu około 20. Nie wiem co będą chcieli robić. Ginus ma jakieś tam oczekiwania w stosunku do mnie. Myśli że skoro mieszkam tu już rok to znam dużo osób i mogę szybko skręcić imprezę. Nakręciłem mu już jedną na jutro. A prawda jest taka że w szkole same cipki - każda się zajmuje czym innym prywatnie, połowa wyjeżdża na weekendy i generalnie zorganizowanie czegoś na hip, hip hurra jest niemożliwe. Przynajmniej nie w tych warunkach. Spoza szkoły znowu tak wielu osób nie znam. Nie zajmowałem się tym, spędzałem czas z moim Bachonem. Teraz już Bachon odchodzi w niepamięć więc pewnie sytuacja się zmieni. Tak sobie teraz pomyślałem że jednak jest parę osób z grupy które imprezują non-stop. Tylko że nie koniecznie lubię ich towarzystwo. No i jeszcze taki mały myk że mnie takie życie nie pociąga. Jutrzejsza impreza zadowoliła by mnie na cały weekend. Generalnie Lachonarium.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Impresja Drezdeńska czyli Marzena - królewna zaprzeczenia.

Nie ma kresu miłość Twa. Miłość którą możesz dać. Kiedy czujesz się tak niedoskonale To wspaniale! Być może ledwo żyjesz ale oddychasz… I nie ma wątpliwości on jest w swoim pokoju Pewnie ogląda porno z Twoich podbojów. Już najwyższy czas. A Ty ostatnia wychodzisz. A Ty myślałaś że możesz zmienić świat przez rozchylenie nóg. To nie jest dalekie od prawdy. Spróbuj w zamian rozdawać kopniaki. A Ty myślałaś że możesz zmienić jego Przez zmianę perfum na te w stylu jego Matki Och Boże Marzena, czemu? Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… W tym samym barze w którym uderzyłaś pięścią w stół I powiedziałaś: Zakochałam się. Wcale nie! Jesteś tylko jeleniem dla tych którzy po Tobie jeżdżą! I nie ważne co zrobię lub powiem. Ten głupi chuj i tak na Tobie swą łapę położy Jesteś nieuleczalną schizotyczką No chyba że okres masz I jeśli wrócisz do niego To schowam w dłoniach twarz Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… ...

Stagnacja

Praca, szkoła, śmierć, zaraz wpadnę w szał Obrzydliwy dzień, nie wytrzymam tak Czuję się, jak śmierć, jak nic, jak nikt, bez szans Jestem jakoś tak, jak coś na prąd ...i w dodatku kurewsko napieprzaja mnie łapy....