Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2006

I'm forever blowing bubbles

I'm dreaming dreams, I'm scheming schemes, I'm building castles high. They're born anew, their days are few, Just like a sweet butterfly. And as the daylight is dawning, They come again in the morning! I'm forever blowing bubbles, Pretty bubbles in the air, They fly so high, Nearly reach the sky, Then like my dreams They fade and die. Fortune's always hiding, I've looked everywhere, I'm forever blowing bubbles, Pretty bubbles in the air . When shadows creep, When I'm asleep, To lands of hope I stray! Then at daybreak, When I awake, My bluebird flutters away.. "Happiness, you seem so near me, Happiness, come forth and cheer me!" I'm forever blowing bubbles, Pretty bubbles in the air, They fly so high, Nearly reach the sky, Then like my dreams They fade and die. Fortune's always hiding, I've looked everyw...

Fade away

Przychodzę do domu. Jest 17:40. Wrzucam do piekarnika jakiegoś junk fooda i zaczynam pisać choć boli mnie głowa. Słońce właśnie chyli się ku zachodowi i już go chyba dziś nie ujrzę choć tak bardzo chciałbym pójść na spacer. Zanim jednak zjem, a zjeść musze ponieważ spędzanie całego dnia na jednej słodkiej bułce jest nie najlepszym pomysłem, oraz przerzucę trochę gratów, aby dom nadawał się do użytku, słońce z pewnością zajdzie a ja opadnę z sił i ochota na spacer też mi przejdzie. Takie jest widać życie studenta. Pocieszam się tym że są i lepsze dni. Jedyne o czym teraz mogę marzyć to ramiona mojego koketa, cisza i spokój. Spokój…

Drodzy czytelnicy

Z okazji świąt wielkiej nocy życzę wam wszystkim zajebistych jaj, i super baranków i innych takich co to się tam w święta życzy. Ale przed wszystkim rodzinnego szczęścia, pięknych kobiet do skrapiania wodą w lany poniedziałek, przystojnych mężczyzn jako skrapiających. Satysfakcjonujących stosunków z innymi ludźmi. Braku wpadek. Kupy pieniędzy która nie przysłoni wam tego co w życiu jest naprawdę ważne. Życzę wam tego wszystkiego and many more! Wesołego Życia!!!

Vagrant Story

Czas świąteczny, czas zadumy, czas płynący itd. Jedni stoją nad krawędzią żywota swojego spoglądając w przepaść wiecznej otchłani zwanej nicością, w innych rodzi się życie zaś jeszcze inni mają to wszystko w… nie interesuje ich to za bardzo. Kolejne święta w których dopada mnie niewesołość, przygnębienie i nuda maniakalno depresyjna. Jestem nikim, nie mieszkam nigdzie, nie ma mnie, nie istnieje a jednak coś, a jednak gdzieś, a jednak z kimś i pora nadejdzie by ze sceny zejść choć jeszcze się na nią tak naprawdę nie wdrapałem. Za prawdę powiadam wam nadejdzie taki czas że będę mógł powiedzieć „Jestem stąd. To jest moje miejsce.” Dziś jestem dzieckiem niewoli. Nigdzie nie czuje się jak u siebie. Mój świat to świat obrazów które stawiam przed oczami innych jak zgrabne iluzje z tym że obrazy te z rzeczywistości są wzięte. Welcom to the Tymon World. The World of Vagrants.

Gówniane Gówno (GG)

Już drugi raz urywa mi się kontakt z użytkownikami śmiertelnie niefunkcjonalnego komunikatora gg. W przeciwieństwie do poprzedniego tym razem wiem iż sieć gg zwyczajnie ignoruje mnie przez jakiś czas za to że wysłałem jednym ruchem wiadomość do wszystkich (link do mojego zdjęcia) wspaniałe zabezpieczenia antyspamowe czy coś. Faktem jest że przeinstalowanie programu nie odnosi poprawy co może oznaczać tylko ni mniej ni więcej że problemem jest sama sieć gg. Gwoli wyjaśnienia napomnę też iż instalowałem i gg i występuje tu ten sam problem: nikt nie widzi tego co pisze. Może za dwa dni zdejmą ze mnie bana i może z wami pogadam ale tymczasem proponuje przesiąść się na tlen.pl Komunikator który w teście Komputer świata zajął 1. miejsce wyprzedzając gadu gadu o 10 pozycji. To chyba o czymś świadczy prawda? http://www.tlen.pl/

Tymonowy test na finiszu

Już tylko dwie kategorie zostały. Już jedna osoba zaprzepaściła swoją szansę na rozwiązanie jednego z qwizuów. Wkrótce może do niej dołączyć jeszcze dwójka. Ale ubaw. Tylko po co się zapisywać jak się potem nie uczestniczy? Poniżej aktualna tabela.