Przejdź do głównej zawartości

Gówniane Gówno (GG)

Już drugi raz urywa mi się kontakt z użytkownikami śmiertelnie niefunkcjonalnego komunikatora gg. W przeciwieństwie do poprzedniego tym razem wiem iż sieć gg zwyczajnie ignoruje mnie przez jakiś czas za to że wysłałem jednym ruchem wiadomość do wszystkich (link do mojego zdjęcia) wspaniałe zabezpieczenia antyspamowe czy coś. Faktem jest że przeinstalowanie programu nie odnosi poprawy co może oznaczać tylko ni mniej ni więcej że problemem jest sama sieć gg. Gwoli wyjaśnienia napomnę też iż instalowałem i gg i występuje tu ten sam problem: nikt nie widzi tego co pisze. Może za dwa dni zdejmą ze mnie bana i może z wami pogadam ale tymczasem proponuje przesiąść się na tlen.pl Komunikator który w teście Komputer świata zajął 1. miejsce wyprzedzając gadu gadu o 10 pozycji. To chyba o czymś świadczy prawda? http://www.tlen.pl/

Komentarze

Anonimowy pisze…
ja tam od urodzenia używam tlena i nie zamienie go na nic innego :P

Popularne posty z tego bloga

Wizje schizoidalne #1

- Dzień dobry. - Słucham. W czym mogę pomóc? - Chciałabym się spotkać z panem T. - Z kim? Z kim? - Z panem T. Pan T. Nie kojarzy pan? Dramaturg, twórca, książę ciemności. - To ten co zasłyną tomikiem poezji „Oczy mrużę?” - Nie! Pan T zasłynął jak współautor swojego życia i paru innych tworów luźno skorelowanych. Wysoki, czarne włosy, podobno niebotycznych rozmiarów wielki penis. - Chyba mały ptaszek na uwięzi. Coś się pani myli. Nie ma tu nikogo takiego. No przynajmniej nie tak jak pani to widzi. Tu niedaleko mieszka jego klon – Pan B. Ale pan B jak wieść gminna niesie to tylko kiepskie ksero a postać o której pani mówi nie istnieje. - Proszę pana! Ja muszę się z nim spotkać. Niech pan niczego przed mną nie ukrywa. Ja wszystko wiem. Pan T, lat dwadzieścia cztery i pół, pisał wiersze gdy wystawał głową ledwo ponad stół. Autor książki pod tytułem „666 sposobów na strzelenie sobie samobója”, kreator wielu nie przemyślanych sytuacji. Wielki mistrz który rozpierdolił sobie rękę o ścianę i j...

Chcesz to Ci opowiem...

Umierałem sobie spokojnie. Leżąc po środku wsi. Umierałem sobie spokojnie, Nie wiedząc gdzie jesteś Ty. Umierałem sobie spokojnie. Wraz z słońcem zachodził mu świat. Umierałem sobie spokojnie. Ty żyłaś a umierałem ja. Umierałem sobie spokojnie. Była tak piękna pogoda. Umierałem sobie spokojnie. Choć Ty byłaś jeszcze młoda. Umierałem sobie spokojnie. Nie umiałem się więcej bać. Umierał spokojnie bez Ciebie. Samotny. Ach kurwa mać!
Niedawno zobaczyłem że to był pierwszy wpis w 2010 roku. We wrześniu! WOW! Ciekawe czy ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda. W zasadzie jestem pewien że nie. Bo i po co? Skoro nic się tu nie dzieje ale może to i lepiej. Chyba zamierzam pisać. Chyba bo ostatnio mało czego jestem pewien.