Czas świąteczny, czas zadumy, czas płynący itd. Jedni stoją nad krawędzią żywota swojego spoglądając w przepaść wiecznej otchłani zwanej nicością, w innych rodzi się życie zaś jeszcze inni mają to wszystko w… nie interesuje ich to za bardzo. Kolejne święta w których dopada mnie niewesołość, przygnębienie i nuda maniakalno depresyjna. Jestem nikim, nie mieszkam nigdzie, nie ma mnie, nie istnieje a jednak coś, a jednak gdzieś, a jednak z kimś i pora nadejdzie by ze sceny zejść choć jeszcze się na nią tak naprawdę nie wdrapałem. Za prawdę powiadam wam nadejdzie taki czas że będę mógł powiedzieć „Jestem stąd. To jest moje miejsce.” Dziś jestem dzieckiem niewoli. Nigdzie nie czuje się jak u siebie. Mój świat to świat obrazów które stawiam przed oczami innych jak zgrabne iluzje z tym że obrazy te z rzeczywistości są wzięte. Welcom to the Tymon World. The World of Vagrants.
Nie ma kresu miłość Twa. Miłość którą możesz dać. Kiedy czujesz się tak niedoskonale To wspaniale! Być może ledwo żyjesz ale oddychasz… I nie ma wątpliwości on jest w swoim pokoju Pewnie ogląda porno z Twoich podbojów. Już najwyższy czas. A Ty ostatnia wychodzisz. A Ty myślałaś że możesz zmienić świat przez rozchylenie nóg. To nie jest dalekie od prawdy. Spróbuj w zamian rozdawać kopniaki. A Ty myślałaś że możesz zmienić jego Przez zmianę perfum na te w stylu jego Matki Och Boże Marzena, czemu? Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… W tym samym barze w którym uderzyłaś pięścią w stół I powiedziałaś: Zakochałam się. Wcale nie! Jesteś tylko jeleniem dla tych którzy po Tobie jeżdżą! I nie ważne co zrobię lub powiem. Ten głupi chuj i tak na Tobie swą łapę położy Jesteś nieuleczalną schizotyczką No chyba że okres masz I jeśli wrócisz do niego To schowam w dłoniach twarz Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… ...
Komentarze