... nie ma już nic. Jesteśmy wolni, możemy iść. Bez żalu, gorzkich słów i nienawiści. Teraz rozpościera się przedemną nowa ścieżka. I mam nadziej kroczyć nią nie w samotności a z kimś bliskim. Z kimś bliższym niż do tej pory. Choć pozostanie w moim sercu na zawsze i nie wiem czy którąś pokocham bardziej to jednak coś się spieprzyło i trzeba powiedzieć sobie dość. I ja sobie to dość powiedziałem właśnie dziś, Basia już wcześniej. Jak doszło w końcu do takiego rozwiązania sytuacji i jak ta sytuacja wygląda opisze wam później. Nie dziś w każdym bądź razie. Za wcześnie na to. W każdym bądź razie miejcie to na uwadze iż coś się kończy lecz także coś się zaczyna...
Have you ever noticed ? That I'm not acting as I used to do before.
Komentarze