... nie ma już nic. Jesteśmy wolni, możemy iść. Bez żalu, gorzkich słów i nienawiści. Teraz rozpościera się przedemną nowa ścieżka. I mam nadziej kroczyć nią nie w samotności a z kimś bliskim. Z kimś bliższym niż do tej pory. Choć pozostanie w moim sercu na zawsze i nie wiem czy którąś pokocham bardziej to jednak coś się spieprzyło i trzeba powiedzieć sobie dość. I ja sobie to dość powiedziałem właśnie dziś, Basia już wcześniej. Jak doszło w końcu do takiego rozwiązania sytuacji i jak ta sytuacja wygląda opisze wam później. Nie dziś w każdym bądź razie. Za wcześnie na to. W każdym bądź razie miejcie to na uwadze iż coś się kończy lecz także coś się zaczyna...
Nie ma kresu miłość Twa. Miłość którą możesz dać. Kiedy czujesz się tak niedoskonale To wspaniale! Być może ledwo żyjesz ale oddychasz… I nie ma wątpliwości on jest w swoim pokoju Pewnie ogląda porno z Twoich podbojów. Już najwyższy czas. A Ty ostatnia wychodzisz. A Ty myślałaś że możesz zmienić świat przez rozchylenie nóg. To nie jest dalekie od prawdy. Spróbuj w zamian rozdawać kopniaki. A Ty myślałaś że możesz zmienić jego Przez zmianę perfum na te w stylu jego Matki Och Boże Marzena, czemu? Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… W tym samym barze w którym uderzyłaś pięścią w stół I powiedziałaś: Zakochałam się. Wcale nie! Jesteś tylko jeleniem dla tych którzy po Tobie jeżdżą! I nie ważne co zrobię lub powiem. Ten głupi chuj i tak na Tobie swą łapę położy Jesteś nieuleczalną schizotyczką No chyba że okres masz I jeśli wrócisz do niego To schowam w dłoniach twarz Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… ...
Komentarze