Przejdź do głównej zawartości

Few words from me to you

Śpiący dzień jakiś. Zaczynam przyzwyczajać się do całej tej wolności and so on. Ciężkie dni nadchodzą, trzeba wziąć się za zaniedbaną przez ostatnie dwa tygodnie szkołę, zacząć sypiać w rozsądnych terminach, zapisać się na siłownie and so on. Z czasem znaleźć sobie nową dziewczynę, równie kochaną co ta poprzednia a jednak rozsądniejszą, mniej zamkniętą w sobie i bez kłopotów osobowościowych. Skoro już mowa o dziewczynach to dziewczyny krótko o was:

Agata Skrobot: Chciałbym poznać lepiej, kocham się w jej orzechowych oczach i wspaniałym uśmiechu.
Justyna Moskal: Dzięki za to że jesteś dla mnie tak zwyczajnie przyjaciółką i czasem do piersi przytulisz ;)
Agata Gilon: Udało Ci się zafascynować mnie swoją osobowością.
Ania Galińska: Jedyna dziewczyna na świecie która zrobiła ze mnie osła a ja jej jeszcze za to byłem wdzięczny ;)
Kasia Łyszczarz: Za wspaniałe trzy tygodnie w Anglii i za to że wciąż chcesz zemną utrzymywać kontakt jestem wdzięczny
Ania Polonis: Niesamowite że potrafiłaś to wszystko przeczytać, może czasami coś skomentuj ;)
Dorota Ruć: Fajnie że mam na kim w szkole oko zawiesić, dobra koleżanka kandydatka na przyjaciółkę a w innych okolicznościach to kto wie? (ja ;P ona woli blondynów :P :P :P)
Ewelina Czarnogórska: Bo jest z kim wyjść na piwo i pogadać jak z kumplem choć to kumpela ;)
Ewcia Dąbrowska: Za kilka wspólnych wieczorów i miłe podejście do naszych wspólnych międzyludzkich stosunków duży uśmiech dla Ciebie miśku.
Katarzynę Jarosz pragnę pozdrowić serdecznie. Rozbrajające wyznanie tu ostatnio pod domem moim. Za styl i za inteligencję
Marte Anne Nadolną: za bystrość i poczucie humoru
Małgosie Kowalczyk za to że znam ją od egzaminu i że jest sympatyczna
Anna Martę Makowiecką: za to że jest taka pocieszna
Anne Kiendyś: Za to że kiedyś miała fajne buty ;)
Ulę Piśmienną za to że dzięki niej dowiedziałem się co to mieszane uczucie (ale bardziej cię chyba lubię niż nie ;) )
Natale Sadowską za notatki i normalność

Kolejność pozdrowień i notek zupełnie przypadkowa, dobór niekoniecznie jeżeli o kimś zapomniałem to pewnie tak miało być, a jeśli nie miało to jeszcze pewnie będzie okazja na wyróżnienie. Nie wszystko można mieć od razu. Życie to nie neostrada…

Komentarze

Piotr Tymcio pisze…
chill out girl ;) A propos pedałów to myślałem że przez to rower nie ma dziewczyny ;) ale spox

Popularne posty z tego bloga

Niedawno zobaczyłem że to był pierwszy wpis w 2010 roku. We wrześniu! WOW! Ciekawe czy ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda. W zasadzie jestem pewien że nie. Bo i po co? Skoro nic się tu nie dzieje ale może to i lepiej. Chyba zamierzam pisać. Chyba bo ostatnio mało czego jestem pewien.

Czas leci, leci a ty...

 Codziennie zasypiam za późno i wstaje za wcześnie. Po sypialni lata mi komar. Skąd on się u licha tu wziął? Okna zamknięte wszakże.  Tempura fugit jak popierdolony i łysy się już robię dość wyraźnie. Taki pan w średnim wieku. Boże jak mnie ten konar wkurwia.  Gdyby moja częstotliwość prostowania na tym blogu była metaforą walenia konia to wykonywalnym jeden ruch ręką na kilka lat. To dość daleko od orgazmu. Komara już nie ma. To sprawia, że wypada zastanowić się nad ulotnością życia. W wiadomościach trąbili o matce co zabiła miesięczna córkę i raniła 3 i 9 letnich synów. To podobna historia do tej o której nie mogę przestać myśleć. O tym ojcu co pokłócony z żoną zabił się je i syna. Czy to było z zemsty? Niewinne dziecko? Nie wiem. To są rzeczy których pojąć się nie da.  Z jednej strony tak jest stworzony świat, że żywe istoty zabijają inne żywe istoty. Z drugiej strony sprawianie cierpienia nie wydaje się specjalnie dobre. Na ile jest to konstrukt społeczny? Łatwo ...

Jesień

 Palec mnie nakurwia i nie chce mi się żyć. Nie tak samobójczo ale trwanie mnie boli. Razem z głową, woreczkiem, żółciowym i permanentnym niedospaniem. Zdjęcia do obróbki nigdy się nie kończą. Miałem do tej pory mieć dwa gotowe śluby a nie mam ani jednego. SKS. Motylek co zawieruszył się w łazience przypomina mi, że i on zaraz zdechnie. Niedługo żyją motylki. Otworzył bym mu okno ale nie ma klamek. Nie ma klamek bo pojebane dzieci z projektu wyrzucały co się da przez okno. Nie dość, że masz krótkie życie to jeszcze wlatujesz przez przypadek nie tu gdzie trzeba i zdychasz w klatce. Taka metafora życia trochę. Ile istnień ma gównianą sytuację przez to gdzie się urodzili? Albo przez drobny przypadek. Europejska bańka jest tylko bańką. Jeszcze gorzej gównianą bańką jest Ameryka. Jeśli ktoś nie wie gdzie żyje to przeciętny Amerykanin.  Bardzo oryginalny zachód słońca był wczoraj. Spałem właśnie. Obudziła mnie żona wracająca wraz z synem z pracy. Spojrzałem otępiały przez okno. Chwy...