W kilku zdaniach streszczę się. Posłuchaj i nie zrozum mnie źle. Boli mnie głowa, przeziębienia zwiastuny nadchodzą. A ja dzisiaj będę browar pił choć piłem go też wczoraj. Ciekawe ile jeszcze mój organizm jest w stanie znieść? W końcu się zbuntuje, wypnie się na mnie i każe mi znosić swoje humory. Co wtedy będzie? Biorąc pod uwagę że już jestem niespójny i nie poskładany może być naprawdę źle. Czy nadejdziesz i przytulisz mnie do swoich piersi? Czy poskładasz mnie w jedną całość tak jak układa się puzzle albo klocki lego? A może znów sam będę musiał ogarnąć się swoim mentalnym ja i stawić czoła meandrom człowieczeństwa? Na razie nie proszę Cię o nic. Tylko posłuchaj, bo to do Ciebie...
Nie ma kresu miłość Twa. Miłość którą możesz dać. Kiedy czujesz się tak niedoskonale To wspaniale! Być może ledwo żyjesz ale oddychasz… I nie ma wątpliwości on jest w swoim pokoju Pewnie ogląda porno z Twoich podbojów. Już najwyższy czas. A Ty ostatnia wychodzisz. A Ty myślałaś że możesz zmienić świat przez rozchylenie nóg. To nie jest dalekie od prawdy. Spróbuj w zamian rozdawać kopniaki. A Ty myślałaś że możesz zmienić jego Przez zmianę perfum na te w stylu jego Matki Och Boże Marzena, czemu? Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… W tym samym barze w którym uderzyłaś pięścią w stół I powiedziałaś: Zakochałam się. Wcale nie! Jesteś tylko jeleniem dla tych którzy po Tobie jeżdżą! I nie ważne co zrobię lub powiem. Ten głupi chuj i tak na Tobie swą łapę położy Jesteś nieuleczalną schizotyczką No chyba że okres masz I jeśli wrócisz do niego To schowam w dłoniach twarz Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… ...
Komentarze