Są dni kiedy człowiekowi nic nie przychodzi do głowy i tak też dziś było ze Stefanem. Stał sobie oparty plecami o elewację sklepu monopolowego i popijał piwo. Starał się mocno coś wymyślić ale nie przynosiło to żadnego efektu. Nawet jak się mocno skupił. Szarobury świat i powietrze pachnące bezsensem nie przeszkadzały mu. Wręcz przeciwnie, po paru minutach doznał olśnienia! Wpadł na pomysł iż musi wypić jeszcze jedno piwo. Tak zwyczajnie - na otępienie. Stefan był najinteligentniejszy wśród kumpli z osiedla. Jego IQ wynosiło 45 więc czasami zwyczajnie musiał zarzucić parę piw aby nie komplikować sobie w głowie tego co go otaczało, a także żeby lepiej komunikować się z otoczeniem. Czasami bowiem zwyczajowo rzucane na przywitanie: "Cześć Kurwa!" źle akcentował i nikt nie był w stanie stwierdzić czy to jest forma pozdrowienia czy próba skonstatowania otaczającej go rzeczywistości. Poszedł więc po kolejne piwo. Wypił, odniósł butelkę po czym tradycyjnie zaznaczył swój teren i ud...
Have you ever noticed ? That I'm not acting as I used to do before.