Przejdź do głównej zawartości

Kto mi strzeli gola dziś

Czy będę to ja, czy załatwisz mnie Ty. Jaką podejmiesz decyzje? Zostaniesz zemną? Odejdziesz? Stworzymy własną wspólną przyszłość czy będziemy mieli tylko wspólny epizod? Prawdopodobnie czegoś dowiem się już dziś. A może znów się to rozmyje by wybuchnąć parę dni później. Znowu mnie okłamiesz że wszystko jest ok. a za plecami będziesz szukać wszelkich możliwych dróg ucieczki. Tak już w życiu chyba jest że najbardziej ranimy tych na którym najbardziej nam zależy. Zmiany, zmiany, zmiany. Zabawna jest swoista periodyzacja życia. Dzielimy je na okresy lepsze i gorsze. Na okres dzieciństwa i dorosłości. Na okres przedszkolny, szkolny, po szkolny, emerytalny. Okres kiedy robiliśmy tamto i sramto. Okres gdy nasz styl życia wyglądał tak albo inaczej. Przypomina to serial odcinkowy. To trochę tak jakbyśmy grali w teledupereli klown, down czy inne samo gnicie. I tak do czasu aż ktoś się wkurwi i zdejmie nas z anteny...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Impresja Drezdeńska czyli Marzena - królewna zaprzeczenia.

Nie ma kresu miłość Twa. Miłość którą możesz dać. Kiedy czujesz się tak niedoskonale To wspaniale! Być może ledwo żyjesz ale oddychasz… I nie ma wątpliwości on jest w swoim pokoju Pewnie ogląda porno z Twoich podbojów. Już najwyższy czas. A Ty ostatnia wychodzisz. A Ty myślałaś że możesz zmienić świat przez rozchylenie nóg. To nie jest dalekie od prawdy. Spróbuj w zamian rozdawać kopniaki. A Ty myślałaś że możesz zmienić jego Przez zmianę perfum na te w stylu jego Matki Och Boże Marzena, czemu? Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… W tym samym barze w którym uderzyłaś pięścią w stół I powiedziałaś: Zakochałam się. Wcale nie! Jesteś tylko jeleniem dla tych którzy po Tobie jeżdżą! I nie ważne co zrobię lub powiem. Ten głupi chuj i tak na Tobie swą łapę położy Jesteś nieuleczalną schizotyczką No chyba że okres masz I jeśli wrócisz do niego To schowam w dłoniach twarz Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… ...

Stagnacja

Praca, szkoła, śmierć, zaraz wpadnę w szał Obrzydliwy dzień, nie wytrzymam tak Czuję się, jak śmierć, jak nic, jak nikt, bez szans Jestem jakoś tak, jak coś na prąd ...i w dodatku kurewsko napieprzaja mnie łapy....