Jutro święto zmarłych. Dzień szczególny, dzień w którym wspominamy osoby które już odeszły. Dla mnie to będzie podwójnie dziwny dzień w tym roku gdyż własnie w święto zmarłych narodził się mój zwiazek z Basią a dziś on umiera. Jeszcze ostatnie próby resuscytacji krążeniowo oddechowej tlą się w niedalekiej przeszłości aczkolwiek coraz bardziej w moją świadomość wkrada się zwątpienie i rezygnacaja. Nic już nie będzie takie samo jak wcześniej. Najbardziej jednak smutne jest to że odemnie w tym wypadku tak mało zależy. Więc jeśli nie zależy to dlaczego mam czekać? Nie wiem. Czekam...
Nie ma kresu miłość Twa. Miłość którą możesz dać. Kiedy czujesz się tak niedoskonale To wspaniale! Być może ledwo żyjesz ale oddychasz… I nie ma wątpliwości on jest w swoim pokoju Pewnie ogląda porno z Twoich podbojów. Już najwyższy czas. A Ty ostatnia wychodzisz. A Ty myślałaś że możesz zmienić świat przez rozchylenie nóg. To nie jest dalekie od prawdy. Spróbuj w zamian rozdawać kopniaki. A Ty myślałaś że możesz zmienić jego Przez zmianę perfum na te w stylu jego Matki Och Boże Marzena, czemu? Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… W tym samym barze w którym uderzyłaś pięścią w stół I powiedziałaś: Zakochałam się. Wcale nie! Jesteś tylko jeleniem dla tych którzy po Tobie jeżdżą! I nie ważne co zrobię lub powiem. Ten głupi chuj i tak na Tobie swą łapę położy Jesteś nieuleczalną schizotyczką No chyba że okres masz I jeśli wrócisz do niego To schowam w dłoniach twarz Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… ...
Komentarze