I naprawdę wiele oddał bym by mieć dokąd pójść. Jeszcze więcej za to żebym miał do kogo wrócić. Gdzieś zatarły się granice mej świadomości. Żyje tak jak chcę lecz obracam się w nicości. wszytko bajką jest, nawet połamane kości. I ból ręki mej i ból całej ludzkości. Czasami czuję się jakbym żył w narysowanym świecie. Było dobrze dziś, wkrótce będzie lepiej. Znów mnie zapłodnisz, może ja też kiedyś Ciebie. Dziś już nie wiem nic, wkrótce mi odjebie. Obok leży nóż, wytnę serce se na dłoni. I nie ważne że to bardzo boli. Nic nie przeraża bardziej niż fakt że nie istniejesz.
Have you ever noticed ? That I'm not acting as I used to do before.
Komentarze