
W moich snach umieram cały czas - tak śpiewał w obcym języku pewien znany artysta. Co to ma wspólnego zemną? Też ostatnio sobie powtarzam – musisz się powiesić – ale o co mi chodzi tak naprawdę nie wiem. Wcale nie odczuwam potrzeby dokonania morderstwa na sobie, po prostu przyłapałem się na tym że to sobie powtarzam. Jeżeli teraz ktoś właśnie mnie bierze za nienormalnego to w porządku. Nigdy nie twierdziłem że jest inaczej. Nigdy nie chodziłem do przedszkola, w zerówce chowałem się pod stołami z niechęci do zabaw z dziećmi, w podstawówce wysyłano mnie wielokrotnie do poradni pedagogicznej natomiast w liceum minęło około pół roku zanim się zaaklimatyzowałem. Zawsze byłem jednak gdzieś z boku, w społeczeństwie ale jednak nie do końca i to pozwoliło mi na wytworzenie w sobie pewnych sposobów myślenia obcych innym ludziom. Poza tym wiele osób nie zauważa pewnych moich słabości więc chyba nieźle się kamufluje. Źle się czuje w tłumie, jestem osobą nieśmiałą w wielu sytuacjach, nie znoszę rozmów telefonicznych. Nie odwiedzam lekarzy ani dentystów. Co to ja chciałem jeszcze? Nie wiem. Jestem tak zmęczony że nie mogę zebrać myśli. Powinienem prawdopodobnie iść na zwolnienie lekarskie – jestem przeziębiony. Do powrotu do domu zostało mi 37,50zł a więc kupa forsy. Daje to jakieś 4,16zł na dzień. Od stycznia chyba powrócą rachunki bo nie mam pojęcia gdzie znikły ów pieniądze. Co tu dużo mówić – life is fun! W środę trafię 6 w totka jak co tydzień i będzie git!
Komentarze