Przejdź do głównej zawartości

82 posty / 365 dni

Mała przerwa w pisaniu spowodowana rozluźnieniem świątecznym jeszcze trochę potrwa. Potrwa dlatego iż dziś właśnie wybieram się na parę dni poza dom, wybieram się bez komputera oraz w miejsca gdzie netu nie ma a nawet gdyby był to pewnie nie odnalazłbym czasu na przelewanie myśli przez kabel. Ale potem to już będę pisał regularnie (przynajmniej tak jak do tej pory ;) ponieważ jest to jedno z postanowień niekoniecznie noworocznych, bo już wcześniejsze ale spoko; postanowienia noworoczne też mam, owszem. Jeżeli chcecie wiedzieć jakie to ja wam powiem: liczne. Otóż tak właśnie mają się sprawy na dzień dzisiejszy. Z tej okazji że mnie już tu nie będzie do nowego roku to życzenia chciałbym złożyć i pogratulować nowych zdobyczy. Miłej zabawy w sylwestra, wspaniałych orgii oraz szczęśliwego nowego roku składa Tymon

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Impresja Drezdeńska czyli Marzena - królewna zaprzeczenia.

Nie ma kresu miłość Twa. Miłość którą możesz dać. Kiedy czujesz się tak niedoskonale To wspaniale! Być może ledwo żyjesz ale oddychasz… I nie ma wątpliwości on jest w swoim pokoju Pewnie ogląda porno z Twoich podbojów. Już najwyższy czas. A Ty ostatnia wychodzisz. A Ty myślałaś że możesz zmienić świat przez rozchylenie nóg. To nie jest dalekie od prawdy. Spróbuj w zamian rozdawać kopniaki. A Ty myślałaś że możesz zmienić jego Przez zmianę perfum na te w stylu jego Matki Och Boże Marzena, czemu? Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… W tym samym barze w którym uderzyłaś pięścią w stół I powiedziałaś: Zakochałam się. Wcale nie! Jesteś tylko jeleniem dla tych którzy po Tobie jeżdżą! I nie ważne co zrobię lub powiem. Ten głupi chuj i tak na Tobie swą łapę położy Jesteś nieuleczalną schizotyczką No chyba że okres masz I jeśli wrócisz do niego To schowam w dłoniach twarz Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… ...

Stagnacja

Praca, szkoła, śmierć, zaraz wpadnę w szał Obrzydliwy dzień, nie wytrzymam tak Czuję się, jak śmierć, jak nic, jak nikt, bez szans Jestem jakoś tak, jak coś na prąd ...i w dodatku kurewsko napieprzaja mnie łapy....