Mała przerwa w pisaniu spowodowana rozluźnieniem świątecznym jeszcze trochę potrwa. Potrwa dlatego iż dziś właśnie wybieram się na parę dni poza dom, wybieram się bez komputera oraz w miejsca gdzie netu nie ma a nawet gdyby był to pewnie nie odnalazłbym czasu na przelewanie myśli przez kabel. Ale potem to już będę pisał regularnie (przynajmniej tak jak do tej pory ;) ponieważ jest to jedno z postanowień niekoniecznie noworocznych, bo już wcześniejsze ale spoko; postanowienia noworoczne też mam, owszem. Jeżeli chcecie wiedzieć jakie to ja wam powiem: liczne. Otóż tak właśnie mają się sprawy na dzień dzisiejszy. Z tej okazji że mnie już tu nie będzie do nowego roku to życzenia chciałbym złożyć i pogratulować nowych zdobyczy. Miłej zabawy w sylwestra, wspaniałych orgii oraz szczęśliwego nowego roku składa Tymon
Siedziałem w pokoju i ściany były takie proste, zwyczajne, nudnie płaskie. Powietrze nie pachniało niczym; deska deską, farba, farbą a chuj chujem. Znajoma wstawiała zdjęcia bananów z gównem w postaci sałatki na facebooka, żeby pokazać wszystkim że jest zajebista tak, jakby nikt inny nie jadł owoców. Zastanawiałem się dlaczego gdzieś z nieba nie leci smutna muzyka, coby wpędzała wszystko w jeszcze gorszy nastrój. Komputer miał obudowę plastykową, chujową obdartą. Od błyszczących jego elementów odbijał się nieogolony ryj obleśny. Cierpiałem nad swoim jestestwem. Czułem się jak volkswagen golf wśród samochodów. Szary, nudny i do dupy. Jestem używany, trzecia dekada na karku, zdarte opony. Mały przebieg powodowany tylko tym że i tak nie chciał mną jeździć. Można by gdzieś pójść tylko nie ma gdzie. Można by coś zrobić tylko po co? Można by coś wypić tylko że nie pije odkąd zostałem alkoholikiem. Alkohol tak mi smakuje że aż go sobie odmawiam. Pacierza nie odmawiam. Boję się idiotów, spad...
Komentarze