Tak, tak, tak panowie i panie czasu brakuje na wszystko i każdy z nas zna to bardzo dobrze. Kilka czynników składa się na to że nie mam teraz siły i inwencji aby częściej pisywać. Zbliżająca się sesja, pierwsze zaliczenia, huragan syfu jaki tworzy moja siostra każdej minuty i przede wszystkim mała Żbiczula która zajmuje most of my time. Może jakąś drogą byłoby się rozpiętnasorzenie. Jeden ja by się zabawiał ze Żbikiem, drugi siedział przed kompem, trzeci uprawiał sport, czwarty robił fotki, piąty chodził do szkoły a w dalszej perspektywie do pracy, szósty jadł, siódmy wydalał, ósmy spał, dziewiąty pilnował żeby ósmemu się dobrze spało, dziesiąty odwiedzałby znajomych, jedenasty go woził a pozostała czwórka ochraniała. Po prostu full-kompleks lifestyle. Pomijając już fakt iż czas to pieniądz więc pieniądz jest czasem a czasem go nie ma to mogę się pochwalić że ścieli gałęzie drzew przed moim blokiem. W mieszkaniu nadal jest dość ciemno ale zawsze odrobinkę jaśniej. Ostatnio ktoś zasugerował że piszę o tych wszystkich bzdurach tylko dla jednej osoby, panny o ksywce Miyoshi. Myślę że nie jest to prawdą aczkolwiek czasami mam wrażenie iż tak właśnie jest. Z tego miejsca chciałbym pozdrowić swoich stałych czytelników jeżeli jeszcze się takowi ostali. Jeżeli natomiast jest to tylko Miyoshi to i tak będę pisał choćby tylko dla niej a jeśli nie ma nikogo to dla samej idei i to jest dopiero ekscentryzm czy jak kto woli – popierdolenie totalne.
Have you ever noticed ? That I'm not acting as I used to do before.
Komentarze