Przejdź do głównej zawartości

Latex

"A gdy się wypełniły dni
I przyszło zginąć latem
Daliśmy se na luz
I żyliśmy jak brat z bratem"


Zimno jak jasna cholera, sesja trwa, lenistwo ogrania. Siedzimy w knajpie, olewa nas barman i tak skończymy o świcie. Dyktafon zamówiony choć chuj wie na ile trzeba będzie czekać nań. Luty nadchodzi a w nim artykuł na temat zarabiania na zdjęciach. Kto wie? Może jakiś ciekawy pomysł podsuną redaktorzy i będę patrzył jak forsa się mnoży. Kto wie może będę nawet tak bogaty że zafunduje stypendia naukowe w naszej szkole na 10 lat z góry aby uciąć te wszystkie waśnie i niesnaski. Bo mi naprawdę nie o to chodzi aby drzeć szaty tylko o zachowanie zdrowego rozsądku. Nie zamieram na nikogo wylewać wrzątku. Zamierzam spokojnie, powoli acz sukcesywnie żyć do celu z Tobą mój przyjacielu lub w ogóle bez Ciebie. Twoja kontrybucja mnie szczerze jebie bo wiem że i tak będziesz oglądać się na innych. Jestem sam choć momentami jednoczę się z Tobą, z innymi podobnymi do mojej głowami. Prawdziwą jedność osiąga się natomiast rzadko jedynie. Coś się zmieniło bez wątpienia – znów mamy sobie coś do powiedzenia. I wiem o tym, kurwa, że skaczę z wątkami ale naprawdę tak robić to czasami lubię i mam nadzieje że choć czasem się w moich tekstach odnajdujesz, że nie psujesz sobie humoru przez brak sensu ani koloru którym zapisane są te teksty.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Impresja Drezdeńska czyli Marzena - królewna zaprzeczenia.

Nie ma kresu miłość Twa. Miłość którą możesz dać. Kiedy czujesz się tak niedoskonale To wspaniale! Być może ledwo żyjesz ale oddychasz… I nie ma wątpliwości on jest w swoim pokoju Pewnie ogląda porno z Twoich podbojów. Już najwyższy czas. A Ty ostatnia wychodzisz. A Ty myślałaś że możesz zmienić świat przez rozchylenie nóg. To nie jest dalekie od prawdy. Spróbuj w zamian rozdawać kopniaki. A Ty myślałaś że możesz zmienić jego Przez zmianę perfum na te w stylu jego Matki Och Boże Marzena, czemu? Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… W tym samym barze w którym uderzyłaś pięścią w stół I powiedziałaś: Zakochałam się. Wcale nie! Jesteś tylko jeleniem dla tych którzy po Tobie jeżdżą! I nie ważne co zrobię lub powiem. Ten głupi chuj i tak na Tobie swą łapę położy Jesteś nieuleczalną schizotyczką No chyba że okres masz I jeśli wrócisz do niego To schowam w dłoniach twarz Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… ...

Stagnacja

Praca, szkoła, śmierć, zaraz wpadnę w szał Obrzydliwy dzień, nie wytrzymam tak Czuję się, jak śmierć, jak nic, jak nikt, bez szans Jestem jakoś tak, jak coś na prąd ...i w dodatku kurewsko napieprzaja mnie łapy....