Dwie norweskie dziwki tańczyły na stole, w telewizji Ronaldinho strzelał gole a czas leciał. Pędził i biegł w odmęty nicości i frunął raz to unosząc się raz opadając aż w końcu upadł na ryj. -„I co ja teraz biedny pocznę z rozkwaszonym ryjem” – Jął konsternować się czas. I byłby się tak konsternował po wsze czasy gdyby tymczasem nie zjawił się efekt paralaksy razem z problemem który nie potrafił się rozwiązać. Zrobili wielką bibę. Niesamowicie wielką bibę! Dwie norweskie dziki tańczyły na stole, w telewizji Ronaldinho strzelał gole a czas leciał i z powodu tej niewyobrażalnej prędkości, którą uzyskał pod wpływem niesamowicie dobrze schłodzonej wódki żołądkowej gorzkiej, zmorfował się w pieniądz. Czas i pieniądz był jednością. Czas był Pieniądzem. Pieniądz był Czasem a czasem go nie było. I właśnie ten problem sprawiał iż Antek musiał codziennie pamiętać o efekcie paralaksy. Gdyby tylko czasem udało mu się zarobić trochę więcej pieniędzy mógłby kupić sobie lepszy sprzęt albo nawet robić...
Have you ever noticed ? That I'm not acting as I used to do before.