Przejdź do głównej zawartości

Ballada o dziewczynie co jest pusta w środku.

To ballada o dziewczynie co jest pusta w środku.
Choć nie znacie się wcale
Mówi do Ciebie kotku.

Jej jedyne marzenia
Krążą wokół pierdolenia.

Idealny facet dla niej
Nie może ograniczać.
Najlepiej by inni mogli czasem się z nią dymać.

Ona jest pieprzonym dzieckiem
pierdolonej popkultury.
Tak dla szpanu trzyma w domu
Wściekłe psy i szczury.

Jej kariera zawodowa
Po studiach magisterskich -
- Pije wódkę co wieczór
I sprzedaje butelki.

Nigdy nie wierz w to co mówi
Nawet gdy Ci patrzy w oczy.
Swoim kłamstwem bez problemu
Może Cię zauroczyć.

Taki urok już tej suki,
Co to szuka szczęścia
W objęciach nocy
Na zarzyganych kafelkach.

Możesz tylko o niej marzyc
I myśleć ze jest miła
Jeszcze żadna od marzeń
Się suka nie zmieniła.

Możesz taplać się z nią
W tym cuchnącym błotku.
To ballada o dziewczynie
Co jest pusta w środku.

Komentarze

Anonimowy pisze…
czy to o dziewczynce z wegorzewa ktora wszyscy znaja, czy cos bardziej ogolnikowo? :>
Piotr Tymcio pisze…
A którą to dziewczynę w Węgorzewie wszyscy znają? A jeżeli chodzi o sam wytwór to może być o każdej dziewczynie którą znasz jeżeli tylko Ci pasuje opis. Ja pisząc to nie wzorowałem się na nikim konkretnym. Faktem jest natomiast to że do wielu dziewczyn taki opis pasuje jak ulał. Pozdrawiam.

Popularne posty z tego bloga

Niedawno zobaczyłem że to był pierwszy wpis w 2010 roku. We wrześniu! WOW! Ciekawe czy ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda. W zasadzie jestem pewien że nie. Bo i po co? Skoro nic się tu nie dzieje ale może to i lepiej. Chyba zamierzam pisać. Chyba bo ostatnio mało czego jestem pewien.

Czas leci, leci a ty...

 Codziennie zasypiam za późno i wstaje za wcześnie. Po sypialni lata mi komar. Skąd on się u licha tu wziął? Okna zamknięte wszakże.  Tempura fugit jak popierdolony i łysy się już robię dość wyraźnie. Taki pan w średnim wieku. Boże jak mnie ten konar wkurwia.  Gdyby moja częstotliwość prostowania na tym blogu była metaforą walenia konia to wykonywalnym jeden ruch ręką na kilka lat. To dość daleko od orgazmu. Komara już nie ma. To sprawia, że wypada zastanowić się nad ulotnością życia. W wiadomościach trąbili o matce co zabiła miesięczna córkę i raniła 3 i 9 letnich synów. To podobna historia do tej o której nie mogę przestać myśleć. O tym ojcu co pokłócony z żoną zabił się je i syna. Czy to było z zemsty? Niewinne dziecko? Nie wiem. To są rzeczy których pojąć się nie da.  Z jednej strony tak jest stworzony świat, że żywe istoty zabijają inne żywe istoty. Z drugiej strony sprawianie cierpienia nie wydaje się specjalnie dobre. Na ile jest to konstrukt społeczny? Łatwo ...

Jesień

 Palec mnie nakurwia i nie chce mi się żyć. Nie tak samobójczo ale trwanie mnie boli. Razem z głową, woreczkiem, żółciowym i permanentnym niedospaniem. Zdjęcia do obróbki nigdy się nie kończą. Miałem do tej pory mieć dwa gotowe śluby a nie mam ani jednego. SKS. Motylek co zawieruszył się w łazience przypomina mi, że i on zaraz zdechnie. Niedługo żyją motylki. Otworzył bym mu okno ale nie ma klamek. Nie ma klamek bo pojebane dzieci z projektu wyrzucały co się da przez okno. Nie dość, że masz krótkie życie to jeszcze wlatujesz przez przypadek nie tu gdzie trzeba i zdychasz w klatce. Taka metafora życia trochę. Ile istnień ma gównianą sytuację przez to gdzie się urodzili? Albo przez drobny przypadek. Europejska bańka jest tylko bańką. Jeszcze gorzej gównianą bańką jest Ameryka. Jeśli ktoś nie wie gdzie żyje to przeciętny Amerykanin.  Bardzo oryginalny zachód słońca był wczoraj. Spałem właśnie. Obudziła mnie żona wracająca wraz z synem z pracy. Spojrzałem otępiały przez okno. Chwy...