Przejdź do głównej zawartości

Ballada o dziewczynie co jest pusta w środku.

To ballada o dziewczynie co jest pusta w środku.
Choć nie znacie się wcale
Mówi do Ciebie kotku.

Jej jedyne marzenia
Krążą wokół pierdolenia.

Idealny facet dla niej
Nie może ograniczać.
Najlepiej by inni mogli czasem się z nią dymać.

Ona jest pieprzonym dzieckiem
pierdolonej popkultury.
Tak dla szpanu trzyma w domu
Wściekłe psy i szczury.

Jej kariera zawodowa
Po studiach magisterskich -
- Pije wódkę co wieczór
I sprzedaje butelki.

Nigdy nie wierz w to co mówi
Nawet gdy Ci patrzy w oczy.
Swoim kłamstwem bez problemu
Może Cię zauroczyć.

Taki urok już tej suki,
Co to szuka szczęścia
W objęciach nocy
Na zarzyganych kafelkach.

Możesz tylko o niej marzyc
I myśleć ze jest miła
Jeszcze żadna od marzeń
Się suka nie zmieniła.

Możesz taplać się z nią
W tym cuchnącym błotku.
To ballada o dziewczynie
Co jest pusta w środku.

Komentarze

Anonimowy pisze…
czy to o dziewczynce z wegorzewa ktora wszyscy znaja, czy cos bardziej ogolnikowo? :>
Piotr Tymcio pisze…
A którą to dziewczynę w Węgorzewie wszyscy znają? A jeżeli chodzi o sam wytwór to może być o każdej dziewczynie którą znasz jeżeli tylko Ci pasuje opis. Ja pisząc to nie wzorowałem się na nikim konkretnym. Faktem jest natomiast to że do wielu dziewczyn taki opis pasuje jak ulał. Pozdrawiam.

Popularne posty z tego bloga

Chciało mi się pisać.

Siedziałem w pokoju i ściany były takie proste, zwyczajne, nudnie płaskie. Powietrze nie pachniało niczym; deska deską, farba, farbą a chuj chujem. Znajoma wstawiała zdjęcia bananów z gównem w postaci sałatki na facebooka, żeby pokazać wszystkim że jest zajebista tak, jakby nikt inny nie jadł owoców. Zastanawiałem się dlaczego gdzieś z nieba nie leci smutna muzyka, coby wpędzała wszystko w jeszcze gorszy nastrój. Komputer miał obudowę plastykową, chujową obdartą. Od błyszczących jego elementów odbijał się nieogolony ryj obleśny. Cierpiałem nad swoim jestestwem. Czułem się jak volkswagen golf wśród samochodów. Szary, nudny i do dupy. Jestem używany, trzecia dekada na karku, zdarte opony. Mały przebieg powodowany tylko tym że i tak nie chciał mną jeździć. Można by gdzieś pójść tylko nie ma gdzie. Można by coś zrobić tylko po co? Można by coś wypić tylko że nie pije odkąd zostałem alkoholikiem. Alkohol tak mi smakuje że aż go sobie odmawiam. Pacierza nie odmawiam. Boję się idiotów, spad...

Dualność

Piątek, samo południe, dach najwyższego budynku w mieście. Na krześle siedzi blond dziewczyna o niebieskich oczach. Jest przywiązana do krzesła, ma knebel w ustach. Wokół niej krąży nerwowo młody mężczyzna: wysoki, przystojny brunet. Trzyma w ręku nóż. W jego ustach rodzi się krzyk: -Jak mogłaś! – Łapie się za głowę, wyrywa z niej włosy. – Ufałem Ci! Pozwalałem na wszystko a ty i tak chciałaś więcej! Musiałaś się z nim przespać, tak? Byłaś dla mnie ucieleśnieniem wierności i czystości. Zawsze kiedy obnażałaś się przedmą czułem się jakbym wchodził do świątyni, z zażenowaniem przeżywałem każdą chwilę jakbym był niegodzien jej dostąpienia. Pragnąłem zawsze dać ci w zamian to wszystko czego chciałaś i czego potrzebowałaś. Czułem że tylko w ten sposób mogę ci się odwdzięczyć za mistycyzm piękna którym mnie obdarzyłaś. Ale nie! Tobie było mało! Gdy teraz patrzysz mi w oczy myślę ile czasu upłynie nim się wyrzygam. Zapragnęłaś wolności, tak? To teraz słuchaj. Słuchaj mnie uważnie bo będę osta...