- Stój, zatrzymaj się, nie idź dalej!
- Przecież stoję…
-Stój!
-Stoję!
- Nie wolno Ci przekraczać tej granicy. Kiedy przekroczysz ją raz nie będzie już odwrotu.
- Nie przekraczam jej. Palę papierosa.
- Przyjechałeś aż tu żeby zapalić papierosa?
- Tak.
- Nie rozumiem. Po co jechać taki kawał drogi żeby zapalić?
- Przyjechałem popatrzeć na drugą stronę. Zastanowić się jak to jest. Tam. Lubię myśleć że robię krok w przód i że już nie ma odwrotu. Lubię zajarać wtedy szluga.
- Palenie szkodzi zdrowiu.
- Czyż nie jest to właśnie w tym piękne? Czy może by coś bardziej dekadenckiego? Mała trucizna owinięta w bibułkę powoli zatruwa mi krew.
- Jesteś pojebany.
-Tak, wiem. Wiesz co?
-Co?
- Spierdalaj!
- Przecież stoję…
-Stój!
-Stoję!
- Nie wolno Ci przekraczać tej granicy. Kiedy przekroczysz ją raz nie będzie już odwrotu.
- Nie przekraczam jej. Palę papierosa.
- Przyjechałeś aż tu żeby zapalić papierosa?
- Tak.
- Nie rozumiem. Po co jechać taki kawał drogi żeby zapalić?
- Przyjechałem popatrzeć na drugą stronę. Zastanowić się jak to jest. Tam. Lubię myśleć że robię krok w przód i że już nie ma odwrotu. Lubię zajarać wtedy szluga.
- Palenie szkodzi zdrowiu.
- Czyż nie jest to właśnie w tym piękne? Czy może by coś bardziej dekadenckiego? Mała trucizna owinięta w bibułkę powoli zatruwa mi krew.
- Jesteś pojebany.
-Tak, wiem. Wiesz co?
-Co?
- Spierdalaj!
Komentarze