Przejdź do głównej zawartości

Wołam: Gdzie jesteś?

Chciałem napisać do Ciebie list.
Wyznaje to także sam przed sobą.
Spłynęła na mnie cudowna myśl-
- Wizja cała przepełniona Tobą.

W pustym domu jestem sam.
Lecz myślę że jesteś gdzieś blisko.
W czterech ścianach jak ogień przygasam.
Lecz w moim sercu coś jednak rozbłysło.

Widzę nas razem - Ty i ja.
A szczęście przed nami się rozpościera.
W oku moim się kręci łza.
To dziś kochanie umieram.

Odchodzę z tego świata gdy Ty
Jesteś dla mnie jedyna.
Przynajmniej umrę szczęśliwy.
Przestanie krążyć hemoglobina.

Taką mam wizję i może jej nie podzielasz.
To znaczy żem dziś o Tobie śnił.
Ty także w swych snach za to umierasz.
Chcesz żebym ja Tym jednym był.

Tyle chciałbym Ci powiedzieć.
Tyle chciałbym byś odczuła.
Jakich słów mam użyć nie wiem.
Byś miłością mnie otruła.

Jakie imię masz?
Jakie barwy nosisz?
Czy ja znam już Cię?
Czy już pytań dosyć?

Psst…

Siedzę tu sam i mam jedno marzenie.
Droga nieznajoma o wielu imionach.
Ogień z kominka oświetla pomieszczenie.
Brakuje tylko Ciebie w moich ramionach.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Impresja Drezdeńska czyli Marzena - królewna zaprzeczenia.

Nie ma kresu miłość Twa. Miłość którą możesz dać. Kiedy czujesz się tak niedoskonale To wspaniale! Być może ledwo żyjesz ale oddychasz… I nie ma wątpliwości on jest w swoim pokoju Pewnie ogląda porno z Twoich podbojów. Już najwyższy czas. A Ty ostatnia wychodzisz. A Ty myślałaś że możesz zmienić świat przez rozchylenie nóg. To nie jest dalekie od prawdy. Spróbuj w zamian rozdawać kopniaki. A Ty myślałaś że możesz zmienić jego Przez zmianę perfum na te w stylu jego Matki Och Boże Marzena, czemu? Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… W tym samym barze w którym uderzyłaś pięścią w stół I powiedziałaś: Zakochałam się. Wcale nie! Jesteś tylko jeleniem dla tych którzy po Tobie jeżdżą! I nie ważne co zrobię lub powiem. Ten głupi chuj i tak na Tobie swą łapę położy Jesteś nieuleczalną schizotyczką No chyba że okres masz I jeśli wrócisz do niego To schowam w dłoniach twarz Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… ...

Stagnacja

Praca, szkoła, śmierć, zaraz wpadnę w szał Obrzydliwy dzień, nie wytrzymam tak Czuję się, jak śmierć, jak nic, jak nikt, bez szans Jestem jakoś tak, jak coś na prąd ...i w dodatku kurewsko napieprzaja mnie łapy....