Przejdź do głównej zawartości

Zarabianie w necie

Wspominałem już o tym ale dość nie jasno. Jedną z prostych metod zarabiania w necie jest zapisanie się do firmy płacącej za oglądanie reklam tudzież innych stron netowych. Pieniążki są nie wielkie chyba że ktoś dobrze kombinuje. Wysiłku też jest nie wiele bo cała sprawa rozchodzi się o klikanie w linki podane czy to w sekcji banery czy też przesyłane na maila (jeśli ktoś nie chce zaśmiecać skrzynki to jest opcja wysyłania maili tylko na inbox na danej stronce.) Skąd się biorą ludzie którzy chcą płacić za oglądanie ich stron? Spokojnie to nie wariaci. Oni poprostu nabijają sobie statystyki na serwerach. Wiadomo im większa liczba wejść na daną stronę tym łatwiej przyciągnąć reklamodawców i zarobić jeszcze więcej niż się zapłaciło za wejście. Zachęcam wszystkich do wsparcia mnie poprzez zapis do jednej z poniższych firm:

Skarbonka.net - Szybko mi się tu zarabia (mimo początkowej wpadki (potrącono - 1zł) Mały limit wypłat dodatkowo wpływa na pozytywną ocenę.

Netkieszonkowe Myślę że strona również jest warta uwagi. Duża liczba uczestników gwarantuje relatywnie szybki napływ gotówki. Minimalna wypłata na poziomie 20zł nie jest już tak optymistyczna ale mimo to myślę że warto spróbować sowich sił

Jeżeli czas pozwoli postaram się wyszukać jeszcze ze dwie dobre tego typu firmy. Liczę że skorzystacie na tym tak samo jak ja.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wizje schizoidalne #1

- Dzień dobry. - Słucham. W czym mogę pomóc? - Chciałabym się spotkać z panem T. - Z kim? Z kim? - Z panem T. Pan T. Nie kojarzy pan? Dramaturg, twórca, książę ciemności. - To ten co zasłyną tomikiem poezji „Oczy mrużę?” - Nie! Pan T zasłynął jak współautor swojego życia i paru innych tworów luźno skorelowanych. Wysoki, czarne włosy, podobno niebotycznych rozmiarów wielki penis. - Chyba mały ptaszek na uwięzi. Coś się pani myli. Nie ma tu nikogo takiego. No przynajmniej nie tak jak pani to widzi. Tu niedaleko mieszka jego klon – Pan B. Ale pan B jak wieść gminna niesie to tylko kiepskie ksero a postać o której pani mówi nie istnieje. - Proszę pana! Ja muszę się z nim spotkać. Niech pan niczego przed mną nie ukrywa. Ja wszystko wiem. Pan T, lat dwadzieścia cztery i pół, pisał wiersze gdy wystawał głową ledwo ponad stół. Autor książki pod tytułem „666 sposobów na strzelenie sobie samobója”, kreator wielu nie przemyślanych sytuacji. Wielki mistrz który rozpierdolił sobie rękę o ścianę i j...

Chcesz to Ci opowiem...

Umierałem sobie spokojnie. Leżąc po środku wsi. Umierałem sobie spokojnie, Nie wiedząc gdzie jesteś Ty. Umierałem sobie spokojnie. Wraz z słońcem zachodził mu świat. Umierałem sobie spokojnie. Ty żyłaś a umierałem ja. Umierałem sobie spokojnie. Była tak piękna pogoda. Umierałem sobie spokojnie. Choć Ty byłaś jeszcze młoda. Umierałem sobie spokojnie. Nie umiałem się więcej bać. Umierał spokojnie bez Ciebie. Samotny. Ach kurwa mać!
Niedawno zobaczyłem że to był pierwszy wpis w 2010 roku. We wrześniu! WOW! Ciekawe czy ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda. W zasadzie jestem pewien że nie. Bo i po co? Skoro nic się tu nie dzieje ale może to i lepiej. Chyba zamierzam pisać. Chyba bo ostatnio mało czego jestem pewien.