Przejdź do głównej zawartości

Zarabianie w necie

Wspominałem już o tym ale dość nie jasno. Jedną z prostych metod zarabiania w necie jest zapisanie się do firmy płacącej za oglądanie reklam tudzież innych stron netowych. Pieniążki są nie wielkie chyba że ktoś dobrze kombinuje. Wysiłku też jest nie wiele bo cała sprawa rozchodzi się o klikanie w linki podane czy to w sekcji banery czy też przesyłane na maila (jeśli ktoś nie chce zaśmiecać skrzynki to jest opcja wysyłania maili tylko na inbox na danej stronce.) Skąd się biorą ludzie którzy chcą płacić za oglądanie ich stron? Spokojnie to nie wariaci. Oni poprostu nabijają sobie statystyki na serwerach. Wiadomo im większa liczba wejść na daną stronę tym łatwiej przyciągnąć reklamodawców i zarobić jeszcze więcej niż się zapłaciło za wejście. Zachęcam wszystkich do wsparcia mnie poprzez zapis do jednej z poniższych firm:

Skarbonka.net - Szybko mi się tu zarabia (mimo początkowej wpadki (potrącono - 1zł) Mały limit wypłat dodatkowo wpływa na pozytywną ocenę.

Netkieszonkowe Myślę że strona również jest warta uwagi. Duża liczba uczestników gwarantuje relatywnie szybki napływ gotówki. Minimalna wypłata na poziomie 20zł nie jest już tak optymistyczna ale mimo to myślę że warto spróbować sowich sił

Jeżeli czas pozwoli postaram się wyszukać jeszcze ze dwie dobre tego typu firmy. Liczę że skorzystacie na tym tak samo jak ja.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Niedawno zobaczyłem że to był pierwszy wpis w 2010 roku. We wrześniu! WOW! Ciekawe czy ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda. W zasadzie jestem pewien że nie. Bo i po co? Skoro nic się tu nie dzieje ale może to i lepiej. Chyba zamierzam pisać. Chyba bo ostatnio mało czego jestem pewien.

Czas leci, leci a ty...

 Codziennie zasypiam za późno i wstaje za wcześnie. Po sypialni lata mi komar. Skąd on się u licha tu wziął? Okna zamknięte wszakże.  Tempura fugit jak popierdolony i łysy się już robię dość wyraźnie. Taki pan w średnim wieku. Boże jak mnie ten konar wkurwia.  Gdyby moja częstotliwość prostowania na tym blogu była metaforą walenia konia to wykonywalnym jeden ruch ręką na kilka lat. To dość daleko od orgazmu. Komara już nie ma. To sprawia, że wypada zastanowić się nad ulotnością życia. W wiadomościach trąbili o matce co zabiła miesięczna córkę i raniła 3 i 9 letnich synów. To podobna historia do tej o której nie mogę przestać myśleć. O tym ojcu co pokłócony z żoną zabił się je i syna. Czy to było z zemsty? Niewinne dziecko? Nie wiem. To są rzeczy których pojąć się nie da.  Z jednej strony tak jest stworzony świat, że żywe istoty zabijają inne żywe istoty. Z drugiej strony sprawianie cierpienia nie wydaje się specjalnie dobre. Na ile jest to konstrukt społeczny? Łatwo ...

Jesień

 Palec mnie nakurwia i nie chce mi się żyć. Nie tak samobójczo ale trwanie mnie boli. Razem z głową, woreczkiem, żółciowym i permanentnym niedospaniem. Zdjęcia do obróbki nigdy się nie kończą. Miałem do tej pory mieć dwa gotowe śluby a nie mam ani jednego. SKS. Motylek co zawieruszył się w łazience przypomina mi, że i on zaraz zdechnie. Niedługo żyją motylki. Otworzył bym mu okno ale nie ma klamek. Nie ma klamek bo pojebane dzieci z projektu wyrzucały co się da przez okno. Nie dość, że masz krótkie życie to jeszcze wlatujesz przez przypadek nie tu gdzie trzeba i zdychasz w klatce. Taka metafora życia trochę. Ile istnień ma gównianą sytuację przez to gdzie się urodzili? Albo przez drobny przypadek. Europejska bańka jest tylko bańką. Jeszcze gorzej gównianą bańką jest Ameryka. Jeśli ktoś nie wie gdzie żyje to przeciętny Amerykanin.  Bardzo oryginalny zachód słońca był wczoraj. Spałem właśnie. Obudziła mnie żona wracająca wraz z synem z pracy. Spojrzałem otępiały przez okno. Chwy...