Przejdź do głównej zawartości

10% completed

Po drugim tygodniu praktyk tylko 5 godzin wyrobionych. Lipa. Ale co zrobić? Dziś jedna z klas drugich przyszła tylko po to żeby powiedzieć że idą do kina. No cóż. Zamieszczam kolejną fotkę uczniów, kolejny raz bez ich wiedzy a podejrzewam że może nawet wobec sprzeciwu. Ale może mnie nie zlinczują. Zdjęcia z komórki więc takie sobie ale możecie zlookać co i jak. Gdybym pomyślał wcześniej to zrobił bym jeszcze zdjęcia kibla ponieważ takie atrakcje mi zafundowano. Otóż zwiedzałem sobie kibel dla personelu (nie wiem czy oprócz nauczycieli ktoś jeszcze tam chodzi. Może cieć.) No mówię wam: Rewelka. Co jeszcze? Dziennik sobie pooglądałem, podyskutowałem na temat dyscypliny w szkole. Koniecznie muszę zrobić wjazd do pokoju nauczycielskiego. To trochę dziwne że wcześniej nikt o to nie zadbał ale jak się nie załatwia wszystkiego osobiście to tak bywa. No ale cóż? Trzeba naprawić tę niewybaczalną porażkę i się wybrać na kawkę. No i jeszcze szkolna palarnia dla nauczycieli - tam też trzeba zajrzeć szkoda tylko że nie bardzo nada się to do wpisania do dziennika praktyk. Ale co tam? Grunt to dobra zabawa :P

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Niedawno zobaczyłem że to był pierwszy wpis w 2010 roku. We wrześniu! WOW! Ciekawe czy ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda. W zasadzie jestem pewien że nie. Bo i po co? Skoro nic się tu nie dzieje ale może to i lepiej. Chyba zamierzam pisać. Chyba bo ostatnio mało czego jestem pewien.

Czas leci, leci a ty...

 Codziennie zasypiam za późno i wstaje za wcześnie. Po sypialni lata mi komar. Skąd on się u licha tu wziął? Okna zamknięte wszakże.  Tempura fugit jak popierdolony i łysy się już robię dość wyraźnie. Taki pan w średnim wieku. Boże jak mnie ten konar wkurwia.  Gdyby moja częstotliwość prostowania na tym blogu była metaforą walenia konia to wykonywalnym jeden ruch ręką na kilka lat. To dość daleko od orgazmu. Komara już nie ma. To sprawia, że wypada zastanowić się nad ulotnością życia. W wiadomościach trąbili o matce co zabiła miesięczna córkę i raniła 3 i 9 letnich synów. To podobna historia do tej o której nie mogę przestać myśleć. O tym ojcu co pokłócony z żoną zabił się je i syna. Czy to było z zemsty? Niewinne dziecko? Nie wiem. To są rzeczy których pojąć się nie da.  Z jednej strony tak jest stworzony świat, że żywe istoty zabijają inne żywe istoty. Z drugiej strony sprawianie cierpienia nie wydaje się specjalnie dobre. Na ile jest to konstrukt społeczny? Łatwo ...

Jesień

 Palec mnie nakurwia i nie chce mi się żyć. Nie tak samobójczo ale trwanie mnie boli. Razem z głową, woreczkiem, żółciowym i permanentnym niedospaniem. Zdjęcia do obróbki nigdy się nie kończą. Miałem do tej pory mieć dwa gotowe śluby a nie mam ani jednego. SKS. Motylek co zawieruszył się w łazience przypomina mi, że i on zaraz zdechnie. Niedługo żyją motylki. Otworzył bym mu okno ale nie ma klamek. Nie ma klamek bo pojebane dzieci z projektu wyrzucały co się da przez okno. Nie dość, że masz krótkie życie to jeszcze wlatujesz przez przypadek nie tu gdzie trzeba i zdychasz w klatce. Taka metafora życia trochę. Ile istnień ma gównianą sytuację przez to gdzie się urodzili? Albo przez drobny przypadek. Europejska bańka jest tylko bańką. Jeszcze gorzej gównianą bańką jest Ameryka. Jeśli ktoś nie wie gdzie żyje to przeciętny Amerykanin.  Bardzo oryginalny zachód słońca był wczoraj. Spałem właśnie. Obudziła mnie żona wracająca wraz z synem z pracy. Spojrzałem otępiały przez okno. Chwy...