I got my head checked
By a jumbo jet
It wasn't easy
But nothing is
No
Są marzenia, są sny i jest rzeczywistość. I nie wiedzieć czemu ich drogi często się krzyżują. Tak jak teraz, w moim przypadku. Gorzej kiedy natłok spełnienia hedonistycznych zachcianek zaczyna przerażać nas samych a po pewnym czasie nic już nie jest takie samo. I sam nie wiesz co wybrać stojąc przed rozdzierającą się na wiele strzępów autostradą moralności. Kurwa, ilekroć chciałem aby było mnie wielu i mógłbym wtedy zrobić więcej i wiele kobiet posiąść i móc z każdą spędzić tak samo dużo czasu nie raniąc przy tym żadnej innej. Hmm…
Więc jestem jeden czy jest nas dwóch
Rozmawiam ze sobą siedząc na kanapie i nie ma nici porozumienia
Już wiem dlaczego moja twarz tak szybko się zmenia
Jest nas dwóch dwoje czy troje
Bo niczym w kalendarzu daty tak szybko zmieniają się moje nastroje
Ty pytasz: co jest? co jest?
A trzeba mnie złożyć od nowa część po części jak klocki
Pozszywać do kupy bo na razie chce zarzucić nogi na stół
I nie robić nic i tylko czekać aż ta druga część przyniesie mi zakupy
Lecz nie mogę rozerwać się choćbym bardzo chciał jedna część chce leżeć druga namawiabym wstał
Jedna chce spać a druga robi wszystko bym nocy się bał
Ktoś mi mówi wczoraj że widział mnie w mieście jak gadam sam do siebie
Ja odpowiadam że wypuszczam z gęby różne odgłosy
Najpierw mowię idę tam a później nie nie idę
Ja mam dosyć...
By a jumbo jet
It wasn't easy
But nothing is
No
Są marzenia, są sny i jest rzeczywistość. I nie wiedzieć czemu ich drogi często się krzyżują. Tak jak teraz, w moim przypadku. Gorzej kiedy natłok spełnienia hedonistycznych zachcianek zaczyna przerażać nas samych a po pewnym czasie nic już nie jest takie samo. I sam nie wiesz co wybrać stojąc przed rozdzierającą się na wiele strzępów autostradą moralności. Kurwa, ilekroć chciałem aby było mnie wielu i mógłbym wtedy zrobić więcej i wiele kobiet posiąść i móc z każdą spędzić tak samo dużo czasu nie raniąc przy tym żadnej innej. Hmm…
Więc jestem jeden czy jest nas dwóch
Rozmawiam ze sobą siedząc na kanapie i nie ma nici porozumienia
Już wiem dlaczego moja twarz tak szybko się zmenia
Jest nas dwóch dwoje czy troje
Bo niczym w kalendarzu daty tak szybko zmieniają się moje nastroje
Ty pytasz: co jest? co jest?
A trzeba mnie złożyć od nowa część po części jak klocki
Pozszywać do kupy bo na razie chce zarzucić nogi na stół
I nie robić nic i tylko czekać aż ta druga część przyniesie mi zakupy
Lecz nie mogę rozerwać się choćbym bardzo chciał jedna część chce leżeć druga namawiabym wstał
Jedna chce spać a druga robi wszystko bym nocy się bał
Ktoś mi mówi wczoraj że widział mnie w mieście jak gadam sam do siebie
Ja odpowiadam że wypuszczam z gęby różne odgłosy
Najpierw mowię idę tam a później nie nie idę
Ja mam dosyć...
Komentarze