Przejdź do głównej zawartości

Jestestwo

Co jest? Co się dzieje? Jesteś sam jeden? W koło jest 6 miliardów ludzi? Samochody za oknem przejeżdżają codziennie aż dziw że poziom ulicy nie jest obniżony o kilka metrów względem chodnika? A ty co? A ty jesteś, istniejesz, trwasz? Przytłoczony, stłamszony, spedalony? Witaj w klubie! To jest właśnie planeta ziemia. W naszej ofercie znajdziesz wiele radości i kopniaków w dupę które pomogą ci docenić ów radość która również znajduje się w naszej ofercie co już napisaliśmy. Instrukcja obsługi do twojego życia niestety nie jest dostępna ze względu na zbytnie skomplikowanie. Możesz posiłkować się różnymi poradnikami w formie książek oraz artykułów gazetowych które, przestrzegamy jednak, są napisane przez innych użytkowników życia którym wydaje się że znaleźli receptę. Strzeż się przed powielaniem wzorców ludzi którzy czasami nie mają już sił i nie mówią już nic. Nie pytaj mnie o poradę. To wciąż jestem ja ale nie stać mnie już na… Ja już tylko sam… Z Tobą… Tonę w ramionach i wiem że to jest chwila ta która mogłaby wiecznie trwać. To co robisz i czujesz nie ma charakteru działania matematycznego. To nie platforma cyfrowa. Życie TM ma charakter analogowy i nie da się przewidzieć większości skutków działania długofalowego w celu poprawy warunków bytowo-szczęściowo-chujwiejakich. Uwaga! Do tego programu wciągnięty zostałeś bez swojej zgody i będziesz go kontynuował choćby wbrew woli. Wszelkie próby usunięcia się z tego świata mogą skończyć się śmiercią. Tylko nie mów że nie ostrzegałem…

Komentarze

Anonimowy pisze…
straight.. forward.. nothing to add..

Popularne posty z tego bloga

Wizje schizoidalne #1

- Dzień dobry. - Słucham. W czym mogę pomóc? - Chciałabym się spotkać z panem T. - Z kim? Z kim? - Z panem T. Pan T. Nie kojarzy pan? Dramaturg, twórca, książę ciemności. - To ten co zasłyną tomikiem poezji „Oczy mrużę?” - Nie! Pan T zasłynął jak współautor swojego życia i paru innych tworów luźno skorelowanych. Wysoki, czarne włosy, podobno niebotycznych rozmiarów wielki penis. - Chyba mały ptaszek na uwięzi. Coś się pani myli. Nie ma tu nikogo takiego. No przynajmniej nie tak jak pani to widzi. Tu niedaleko mieszka jego klon – Pan B. Ale pan B jak wieść gminna niesie to tylko kiepskie ksero a postać o której pani mówi nie istnieje. - Proszę pana! Ja muszę się z nim spotkać. Niech pan niczego przed mną nie ukrywa. Ja wszystko wiem. Pan T, lat dwadzieścia cztery i pół, pisał wiersze gdy wystawał głową ledwo ponad stół. Autor książki pod tytułem „666 sposobów na strzelenie sobie samobója”, kreator wielu nie przemyślanych sytuacji. Wielki mistrz który rozpierdolił sobie rękę o ścianę i j...

Chcesz to Ci opowiem...

Umierałem sobie spokojnie. Leżąc po środku wsi. Umierałem sobie spokojnie, Nie wiedząc gdzie jesteś Ty. Umierałem sobie spokojnie. Wraz z słońcem zachodził mu świat. Umierałem sobie spokojnie. Ty żyłaś a umierałem ja. Umierałem sobie spokojnie. Była tak piękna pogoda. Umierałem sobie spokojnie. Choć Ty byłaś jeszcze młoda. Umierałem sobie spokojnie. Nie umiałem się więcej bać. Umierał spokojnie bez Ciebie. Samotny. Ach kurwa mać!
Niedawno zobaczyłem że to był pierwszy wpis w 2010 roku. We wrześniu! WOW! Ciekawe czy ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda. W zasadzie jestem pewien że nie. Bo i po co? Skoro nic się tu nie dzieje ale może to i lepiej. Chyba zamierzam pisać. Chyba bo ostatnio mało czego jestem pewien.