Przejdź do głównej zawartości

Proszę czekać

Czasami mam ochotę odpisać na wszystkie maile reklamowe.

"Goń się leszczu."
"Idźcie się jebać"
"Sami sobie powiększcie penisa."

Przysięgam że jedyną rzeczą która mnie przed tym powstrzymuje jest świadomość że nikt tego nie przeczyta. Reklamy wysyła bezduszny automat któremu nic nie da się wyjaśnić.

Podobnie rzecz ma się z sms'ami. Dopiero przy rozmowach z konsultantem można sobie poużywać. Są tak upierdliwi że wcale nie jest mi ich żal. Z resztą nie wolno się dawać skoro i tak nas traktują jak śmieci.

Dzwoni telefon. Odbieram i słyszę muzykę. Proszę czekać.

Rozłączam się natychmiast.

Następnym razem poczekam tylko po to żeby nawrzucać Ci od chujów żebyś pamiętał że skoro Ty dzwonisz do mnie to TWOIM zasranym obowiązkiem jest na mnie czekać.

Dziękuję.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Impresja Drezdeńska czyli Marzena - królewna zaprzeczenia.

Nie ma kresu miłość Twa. Miłość którą możesz dać. Kiedy czujesz się tak niedoskonale To wspaniale! Być może ledwo żyjesz ale oddychasz… I nie ma wątpliwości on jest w swoim pokoju Pewnie ogląda porno z Twoich podbojów. Już najwyższy czas. A Ty ostatnia wychodzisz. A Ty myślałaś że możesz zmienić świat przez rozchylenie nóg. To nie jest dalekie od prawdy. Spróbuj w zamian rozdawać kopniaki. A Ty myślałaś że możesz zmienić jego Przez zmianę perfum na te w stylu jego Matki Och Boże Marzena, czemu? Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… W tym samym barze w którym uderzyłaś pięścią w stół I powiedziałaś: Zakochałam się. Wcale nie! Jesteś tylko jeleniem dla tych którzy po Tobie jeżdżą! I nie ważne co zrobię lub powiem. Ten głupi chuj i tak na Tobie swą łapę położy Jesteś nieuleczalną schizotyczką No chyba że okres masz I jeśli wrócisz do niego To schowam w dłoniach twarz Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… ...

Stagnacja

Praca, szkoła, śmierć, zaraz wpadnę w szał Obrzydliwy dzień, nie wytrzymam tak Czuję się, jak śmierć, jak nic, jak nikt, bez szans Jestem jakoś tak, jak coś na prąd ...i w dodatku kurewsko napieprzaja mnie łapy....