Przejdź do głównej zawartości

Lato, lato, lato

Podobno jeśli w tej chwili masz mniej niż 26 lat to ani razu nie widziałeś czegoś co się nazywa "normalna temperatura" Nic co przypomina normy zarejestrowane w ubiegłym wieku. Wszystko to może wydawać się śmieszne gdy zastanowimy się jak krótkie jest nasze życie w stosunku do długości istnienia ziemi a więc niejako i istnienia klimatu i jego zmian. Człowiek też się zmienia choć chyba nie tak bardzo jak mu się wydaje. Nie bez powodu powstało przysłowie "Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci." Oczywiście od każdej reguły są wyjątki nie byłaby ona jednak regułą gdyby nie sprawdzała się w 99%. Czym zatem nasiąkaliście jako dzieci? Ideą sukcesu? Rodzice powtarzali wam: "Ucz się to założysz własną firmę i będziesz bogaty" czy może: "Skocz po wino...kurwa!" Zbuntowaliście się? Kim jesteś i dokąd zmierzasz czytelniku drogi?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wizje schizoidalne #1

- Dzień dobry. - Słucham. W czym mogę pomóc? - Chciałabym się spotkać z panem T. - Z kim? Z kim? - Z panem T. Pan T. Nie kojarzy pan? Dramaturg, twórca, książę ciemności. - To ten co zasłyną tomikiem poezji „Oczy mrużę?” - Nie! Pan T zasłynął jak współautor swojego życia i paru innych tworów luźno skorelowanych. Wysoki, czarne włosy, podobno niebotycznych rozmiarów wielki penis. - Chyba mały ptaszek na uwięzi. Coś się pani myli. Nie ma tu nikogo takiego. No przynajmniej nie tak jak pani to widzi. Tu niedaleko mieszka jego klon – Pan B. Ale pan B jak wieść gminna niesie to tylko kiepskie ksero a postać o której pani mówi nie istnieje. - Proszę pana! Ja muszę się z nim spotkać. Niech pan niczego przed mną nie ukrywa. Ja wszystko wiem. Pan T, lat dwadzieścia cztery i pół, pisał wiersze gdy wystawał głową ledwo ponad stół. Autor książki pod tytułem „666 sposobów na strzelenie sobie samobója”, kreator wielu nie przemyślanych sytuacji. Wielki mistrz który rozpierdolił sobie rękę o ścianę i j...

Chcesz to Ci opowiem...

Umierałem sobie spokojnie. Leżąc po środku wsi. Umierałem sobie spokojnie, Nie wiedząc gdzie jesteś Ty. Umierałem sobie spokojnie. Wraz z słońcem zachodził mu świat. Umierałem sobie spokojnie. Ty żyłaś a umierałem ja. Umierałem sobie spokojnie. Była tak piękna pogoda. Umierałem sobie spokojnie. Choć Ty byłaś jeszcze młoda. Umierałem sobie spokojnie. Nie umiałem się więcej bać. Umierał spokojnie bez Ciebie. Samotny. Ach kurwa mać!
Niedawno zobaczyłem że to był pierwszy wpis w 2010 roku. We wrześniu! WOW! Ciekawe czy ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda. W zasadzie jestem pewien że nie. Bo i po co? Skoro nic się tu nie dzieje ale może to i lepiej. Chyba zamierzam pisać. Chyba bo ostatnio mało czego jestem pewien.