Przejdź do głównej zawartości

AC/DC - Back in Black



Back in black, I hit the sack,
I've been too long, I'm glad to be back
Yes I'm let loose from the noose,
That's kept me hangin' about
I been livin like a star 'cause it's gettin' me high,
Forget the hearse, 'cause I never die
I got nine lives, cat's eyes
abusing every one of them and running wild

[Chorus]
'Cause I'm back! Yes, I'm back!
Well, I'm back! Yes, I'm back!
Well, I'm baaack, baaack...
Well, I'm back in black,
Yes, I'm back in black!

Back in a band,i got Cadillac,
Number one with a bullet, I'm a power pack
Yes I'm in a band with a gang,
they gotta catch me if they want me to hang
'Cause I'm back on the track and I'm beatin' the flack,
Nobody's gonna get me on another rap
So look at me now, I'm just a makin' my pay,
Don't try to push your luck, just get outta my way

[Chorus]
'Cause I'm back! Yes, I'm back!
Well, I'm back! Yeah, I'm back!
Well, I'm baaack, baaack...
Well, I'm back in black,
Yes, I'm back in black!
Let's go!

[Solo]

[Chorus]
Well, I'm back! Yes, I'm back!
Well, I'm back! Yes, I'm back!
Well, I'm baaack, baaack...
Well, I'm back in black,
Yes, I'm back in black-ow!

Aww yeah! Let's go!
Keep on goin'! Yeah yeah!
Yeah... aww yeah yeah!
Here we go!

[Chorus]
Well, I'm baaack... (I'm back!)
Baaack... (Well, I'm back!)
Baaack... (I'm back!)
Baaack... (I'm back!)
Baaack... (I'm back!)
Baaack...
Yes, back in black,
Yes, I'm back in black...

Outta sight!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Chciało mi się pisać.

Siedziałem w pokoju i ściany były takie proste, zwyczajne, nudnie płaskie. Powietrze nie pachniało niczym; deska deską, farba, farbą a chuj chujem. Znajoma wstawiała zdjęcia bananów z gównem w postaci sałatki na facebooka, żeby pokazać wszystkim że jest zajebista tak, jakby nikt inny nie jadł owoców. Zastanawiałem się dlaczego gdzieś z nieba nie leci smutna muzyka, coby wpędzała wszystko w jeszcze gorszy nastrój. Komputer miał obudowę plastykową, chujową obdartą. Od błyszczących jego elementów odbijał się nieogolony ryj obleśny. Cierpiałem nad swoim jestestwem. Czułem się jak volkswagen golf wśród samochodów. Szary, nudny i do dupy. Jestem używany, trzecia dekada na karku, zdarte opony. Mały przebieg powodowany tylko tym że i tak nie chciał mną jeździć. Można by gdzieś pójść tylko nie ma gdzie. Można by coś zrobić tylko po co? Można by coś wypić tylko że nie pije odkąd zostałem alkoholikiem. Alkohol tak mi smakuje że aż go sobie odmawiam. Pacierza nie odmawiam. Boję się idiotów, spad...

Dualność

Piątek, samo południe, dach najwyższego budynku w mieście. Na krześle siedzi blond dziewczyna o niebieskich oczach. Jest przywiązana do krzesła, ma knebel w ustach. Wokół niej krąży nerwowo młody mężczyzna: wysoki, przystojny brunet. Trzyma w ręku nóż. W jego ustach rodzi się krzyk: -Jak mogłaś! – Łapie się za głowę, wyrywa z niej włosy. – Ufałem Ci! Pozwalałem na wszystko a ty i tak chciałaś więcej! Musiałaś się z nim przespać, tak? Byłaś dla mnie ucieleśnieniem wierności i czystości. Zawsze kiedy obnażałaś się przedmą czułem się jakbym wchodził do świątyni, z zażenowaniem przeżywałem każdą chwilę jakbym był niegodzien jej dostąpienia. Pragnąłem zawsze dać ci w zamian to wszystko czego chciałaś i czego potrzebowałaś. Czułem że tylko w ten sposób mogę ci się odwdzięczyć za mistycyzm piękna którym mnie obdarzyłaś. Ale nie! Tobie było mało! Gdy teraz patrzysz mi w oczy myślę ile czasu upłynie nim się wyrzygam. Zapragnęłaś wolności, tak? To teraz słuchaj. Słuchaj mnie uważnie bo będę osta...