Ach, gdyby to wszystko było tak proste…
Ty i ja w słoneczny dzień, ręka w rękę.
Z każdą chwilą chłoniemy zbliżającą się wiosnę.
I każda minuta dnia, bardziej nas przybliża niż oddala.
Każda godzina jest jak fragment dnia gdy wiem,
Że rano znów Ty będziesz przy mnie spała
I każdy dzień który jest krokiem w kierunku nieskończoności,
Każdy rok który się wypełnia i każda kolejna dekada,
Pełne są wzajemnego poszanowania i pięknej miłości.
Za każdym razem jednak kiedy zamykam oczy i w to wierzę,
Pojawia się coś co spokój mąci, co odziera dzień z piękna.
Próbuję patrzeć Ci w oczy i ta mydlana bańka pęka…
Ty i ja w słoneczny dzień, ręka w rękę.
Z każdą chwilą chłoniemy zbliżającą się wiosnę.
I każda minuta dnia, bardziej nas przybliża niż oddala.
Każda godzina jest jak fragment dnia gdy wiem,
Że rano znów Ty będziesz przy mnie spała
I każdy dzień który jest krokiem w kierunku nieskończoności,
Każdy rok który się wypełnia i każda kolejna dekada,
Pełne są wzajemnego poszanowania i pięknej miłości.
Za każdym razem jednak kiedy zamykam oczy i w to wierzę,
Pojawia się coś co spokój mąci, co odziera dzień z piękna.
Próbuję patrzeć Ci w oczy i ta mydlana bańka pęka…
Komentarze