Przejdź do głównej zawartości

Ranking kurortów nadmorskich 2022

Jako dzieciak nigdy nie jeździłem nigdzie. Zero wczasów. Zero wakacji. Znałem tylko Węgorzewo. Czasami jakiś wypad jednodniowy do Augustowa lub Białegostoku. Nic szczególnego. W 2002 roku spędziłem 3 tygodnie w Wielkiej Brytanii. Tak trochę na zasadzie rekompensaty. Było bardzo fajnie. Miło wspominam. Długo ta wycieczka pozostawała ta jedyną. Aż gdzieś tam dzieci już były odchowane i odwiedziliśmy Toruń. Tak się zaczęły coroczne wyjazdy z rodziną. Ja zakochany w jeziorach nie specjalnie chciałem jechać nad morze. Byłem w Bornemouth przez 3 tygodnie i nawet się nie kompałem. Aż w końcu roku po Toruniu zrobiliśmy wczasy łączone. Malbork - Sztutowo. Dalej nie specjalnie podobało mi się to morze. Tłum ludzi. Woda zimna. Ale już po powrocie zacząłem tęsknić za tym zapachem jodu w powietrzu. Od tamtej pory co roku jesteśmy nad morzem. 

Jesteśmy co roku nad morzem ale co roku w innym miejscu. I tak sobie co roku układam mój personalny ranking Nadmorskich miejscowości. Bardzo subiektywny. Widziany przez pryzmat rozrywki z rodziną. A poszczególne wizyty dzieli już kilka lat. Tak czy inaczej wygląda to mniej więcej tak:

5. Sztutowo
To mała wieś. Cała wschodnia ściana tam jedzie bo ma blisko. Do plaży trzeba iść dość długo przez las a my preferujemy nie melexować się wszędzie. 

4. Ustka
Tu jesteśmy w tym roku. Ustka nie jest taka mała ale w sumie to za wiele tu nie ma. Byliśmy w muzeum figur woskowych ale w sumie w wielu miejscach takie są i wrażenia nie robi na mnie żadnego. Pływaliśmy statkiem ale wszędzie można pływać. Jest w planach jeszcze megalandia ale nawet w reklamie nie wygląda fajnie. Sama Ustka jest taka sobie. Cześć portowa nawet ładna ale ogółem nie zostałem kupiony. Do tego jakiś kretyn dopuścił ruch rowerowy po chodniku. Wszyscy na siebie wpadają i są na siebie wkurwieni. Będąc tu ledwie trzeci dzień widziałem już z 10 ulicznych kłótni na ten temat.

3. Władysławowo/Chłapowo

Pojechaliśmy niby do Włodka ale okazało się w sumie, że do Chłapowa. Bieda była i noclegi po taniości. Wyszło jak wyszło. Do Włodka pojechaliśmy na jeden dzień zwiedzać muzea i zobaczyć plaże. Ta w chłapowie robi super wrażenie zwłaszcza schodząc z góry. Rewelacja. Ta we Włodku też wyglądała fajnie ale się nie kąpaliśmy. Ocean Park zapewnił zabawę dzieciakom na calutki dzień. Odwiedzaliśmy też Hel tego roku ale to za mało na osobną kategorię.

2. Darłowo

Ciężko mi to do końca wyjaśnić bo w sumie nic poza plażowaniem i pływaniem statkiem tu nie robiliśmy. No zwiedzaliśmy kościoły. Tak czy inaczej Darłowo go dla mnie najładniejsza nadmorska miejscowość. Piękna starówka. Super nabrzeże. Plaża z wydzielonym brodzikiem idealna dla gówniarzy. A najważniejszym punktem był sklepik po drodze w którym sprzedawali lody z alkoholem. Brało się takie mrożone daquiri i wprawiało w miły nastrój na plaży a dzieciaki się pluskały. Czad. 

1. Łeba

Łeba jest poprostu napchana atrakcjami. Park rozrywki na parku rozrywki. Foki, mini golf, diabelski młyn. Co tylko chcesz. Pierwszy raz zabrakło nam wczasów do odwiedzenia wszystkiego czego chcieliśmy. To jedno z dwóch miejsc do których mógłbym wrócić. Do tego piasek wydmowy na plaży jest przekozacki. Nie wiem czy jest coś w stanie przebić Łebę jeśli chodzi o rodzinne wakacje ale będę próbował się dowiedzieć. Na razie Łeba is the King i kropka.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Niedawno zobaczyłem że to był pierwszy wpis w 2010 roku. We wrześniu! WOW! Ciekawe czy ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda. W zasadzie jestem pewien że nie. Bo i po co? Skoro nic się tu nie dzieje ale może to i lepiej. Chyba zamierzam pisać. Chyba bo ostatnio mało czego jestem pewien.

Czas leci, leci a ty...

 Codziennie zasypiam za późno i wstaje za wcześnie. Po sypialni lata mi komar. Skąd on się u licha tu wziął? Okna zamknięte wszakże.  Tempura fugit jak popierdolony i łysy się już robię dość wyraźnie. Taki pan w średnim wieku. Boże jak mnie ten konar wkurwia.  Gdyby moja częstotliwość prostowania na tym blogu była metaforą walenia konia to wykonywalnym jeden ruch ręką na kilka lat. To dość daleko od orgazmu. Komara już nie ma. To sprawia, że wypada zastanowić się nad ulotnością życia. W wiadomościach trąbili o matce co zabiła miesięczna córkę i raniła 3 i 9 letnich synów. To podobna historia do tej o której nie mogę przestać myśleć. O tym ojcu co pokłócony z żoną zabił się je i syna. Czy to było z zemsty? Niewinne dziecko? Nie wiem. To są rzeczy których pojąć się nie da.  Z jednej strony tak jest stworzony świat, że żywe istoty zabijają inne żywe istoty. Z drugiej strony sprawianie cierpienia nie wydaje się specjalnie dobre. Na ile jest to konstrukt społeczny? Łatwo ...

Jesień

 Palec mnie nakurwia i nie chce mi się żyć. Nie tak samobójczo ale trwanie mnie boli. Razem z głową, woreczkiem, żółciowym i permanentnym niedospaniem. Zdjęcia do obróbki nigdy się nie kończą. Miałem do tej pory mieć dwa gotowe śluby a nie mam ani jednego. SKS. Motylek co zawieruszył się w łazience przypomina mi, że i on zaraz zdechnie. Niedługo żyją motylki. Otworzył bym mu okno ale nie ma klamek. Nie ma klamek bo pojebane dzieci z projektu wyrzucały co się da przez okno. Nie dość, że masz krótkie życie to jeszcze wlatujesz przez przypadek nie tu gdzie trzeba i zdychasz w klatce. Taka metafora życia trochę. Ile istnień ma gównianą sytuację przez to gdzie się urodzili? Albo przez drobny przypadek. Europejska bańka jest tylko bańką. Jeszcze gorzej gównianą bańką jest Ameryka. Jeśli ktoś nie wie gdzie żyje to przeciętny Amerykanin.  Bardzo oryginalny zachód słońca był wczoraj. Spałem właśnie. Obudziła mnie żona wracająca wraz z synem z pracy. Spojrzałem otępiały przez okno. Chwy...