To najstarszy mój blog jaki się uchował. Tymczasem zdechłość jego jest niczym nie uzasadniona. Być może teraz z nowym narzędziem w ręku uda się go skutecznie reaktywować. Nadać mu nowy sens. Charakter i regularność. Tymczasem boli mnie głowa. Nie wiem od czego. Zima mnie wkurwia. Jest tak niesprzyjająco mokro i zimno za razem. W domu dla odmiany sucho od ogrzewania. Ciemno non-stop. Najchętniej zapadłbym w zimowy sen. Obudźcie mnie koło czerwca. Adios.
Nie ma kresu miłość Twa. Miłość którą możesz dać. Kiedy czujesz się tak niedoskonale To wspaniale! Być może ledwo żyjesz ale oddychasz… I nie ma wątpliwości on jest w swoim pokoju Pewnie ogląda porno z Twoich podbojów. Już najwyższy czas. A Ty ostatnia wychodzisz. A Ty myślałaś że możesz zmienić świat przez rozchylenie nóg. To nie jest dalekie od prawdy. Spróbuj w zamian rozdawać kopniaki. A Ty myślałaś że możesz zmienić jego Przez zmianę perfum na te w stylu jego Matki Och Boże Marzena, czemu? Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… W tym samym barze w którym uderzyłaś pięścią w stół I powiedziałaś: Zakochałam się. Wcale nie! Jesteś tylko jeleniem dla tych którzy po Tobie jeżdżą! I nie ważne co zrobię lub powiem. Ten głupi chuj i tak na Tobie swą łapę położy Jesteś nieuleczalną schizotyczką No chyba że okres masz I jeśli wrócisz do niego To schowam w dłoniach twarz Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… ...
Komentarze