Jestem progiem na którym wybiłem sobie zęby. Jestem kartoflem co pod zlewem puszcza pędy. Jestem betonem na którym zdarłem kolana. Jestem głośną muzyką puszczaną do rana. Jestem konsolą Nintendo do której zbierałem kartridże. Jestem swoim sąsiadem którego do dziś kurewsko nienawidzę. Jestem drążkiem na którym wisiałem do góry nogami. Jestem pod klatką całującymi się parami. Jestem pijakiem co wypił całe może wódy. Jestem psem co nie miał własnej budy. Jestem niebem upstrzonym w odcieniach czerwieni. Jestem liściem co spada na ziemię każdej jesieni. Jestem gwiazdą porno co udaje że krzyczy z rozkoszy. Jestem gówniarstwem co w Internecie się panoszy. Jestem lustrzanką cyfrową z wymiennym obiektywem. Jestem Tobą upitą piwem. Jestem dzieckiem co nie może przestać płakać. Jestem imprezą z której nie mam zamiaru wracać. Jestem brakiem premii do lichej wypłaty. Jestem rozbitym samochodem swojego taty. Jestem wierszem co ma częstochowskie rymy. Jeste...
Have you ever noticed ? That I'm not acting as I used to do before.