Pan Henryk otworzył oczy rano. Zawsze tak robił jak było rano. żeby patrzeć na świat choć w sumie nie ma na co patrzeć. Najpierw sufit. Taki sam jak wczoraj. Potem schody. Łazienka wilgotna. Lodówka pusta. Śniadanie: parówka i dwa piwa. Radio jak anioła głos. Pedał śpiewa o tym że mu nie staje czy coś w tym stylu. W telewizji nowa gwiazda telewizji pokazuje jak zawijać bułkę w bibułkę. Równie dobrze mogłaby pokazywać jak się bierze chuja do łapy. Ulotka na papierze kredowym zawierała informacje na temat doskonałych, nowych japońskich telewizorów z Korei z funkcją ssania druta i drukarki. Pan Henryk zastanawiał się czy nie wziąć kredytu na ów sprzęt. W końcu miał dużo megabajtów i megapikseli. Dużo więcej niż inne urządzenia które posiadał. Doszedł jednak po chwili do wniosku że nic nie rozumie po japońsku ani po koreańsku i na co mu szósty telewizor w domu? Poza tym żeby wziąć kredyt trzeba było oddać lewą nerkę, trzustkę i prostatę i oddać wszystkie swoje dzieci na ...
Have you ever noticed ? That I'm not acting as I used to do before.