Świat był ciekawszy bez komputerów. Więcej czasu poświęcało się aktywności fizycznej. To myśl która często ostatnio mnie nawiedza. Zdaję sobie jednak sprawę z tego iż jest to tylko wygodne tłumaczenie samego siebie. Nie umiejętność panowania nad swoim uzależnieniem, kontrolowania go, odpychana przez umysł tanią wymówką. Skąd ten cholerny brak motywacji do tego co w sumie zrobić by się chciało? Może to syndrom nowego pokolenia które do wszystkiego chce dochodzić na skróty. Wiedza bez nauki, mięśnie bez treningu i seks bez podrywania dziewczyny. Brzmi znajomo?
Have you ever noticed ? That I'm not acting as I used to do before.
Komentarze