Przejdź do głównej zawartości

Krótka pogawędka

23:54:31 Mateusz (Mati): wiesz chyba z kim piszesz praweda?

23:54:39 Mateusz (Mati): mam taka nadzieje...

23:54:40 Mateusz (Mati): :]

23:54:44 qq4: wiem

23:54:49 qq4: ze szwagrem jakby

23:54:51 Mateusz (Mati): no ja mysle

23:54:55 Mateusz (Mati): heheeh

23:55:02 qq4: myśl, myśl

23:55:07 qq4: to się opłaca podobno

23:55:07 Mateusz (Mati): nie jak by tylko ze szwagrem

23:55:21 Mateusz (Mati): co sie oplaca?


23:55:29 qq4: to się jeszcze okaże

23:55:35 qq4: myślenie się opłaca

23:55:36 qq4: a nie?

23:55:37 Mateusz (Mati): hehe pewnie tak

23:55:53 Mateusz (Mati): no ale co sie oplaca


23:56:12 qq4: myślenie

23:56:40 Mateusz (Mati): nie wiem o co ci chodzi piotrze

23:56:50 Mateusz (Mati): no ale moze jestenm za moalo inteligentny


23:56:52 qq4: widzę

23:56:56 Mateusz (Mati): no ale tak to juz bywa..

Komentarze

Anonimowy pisze…
współczuję...

Popularne posty z tego bloga

Impresja Drezdeńska czyli Marzena - królewna zaprzeczenia.

Nie ma kresu miłość Twa. Miłość którą możesz dać. Kiedy czujesz się tak niedoskonale To wspaniale! Być może ledwo żyjesz ale oddychasz… I nie ma wątpliwości on jest w swoim pokoju Pewnie ogląda porno z Twoich podbojów. Już najwyższy czas. A Ty ostatnia wychodzisz. A Ty myślałaś że możesz zmienić świat przez rozchylenie nóg. To nie jest dalekie od prawdy. Spróbuj w zamian rozdawać kopniaki. A Ty myślałaś że możesz zmienić jego Przez zmianę perfum na te w stylu jego Matki Och Boże Marzena, czemu? Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… W tym samym barze w którym uderzyłaś pięścią w stół I powiedziałaś: Zakochałam się. Wcale nie! Jesteś tylko jeleniem dla tych którzy po Tobie jeżdżą! I nie ważne co zrobię lub powiem. Ten głupi chuj i tak na Tobie swą łapę położy Jesteś nieuleczalną schizotyczką No chyba że okres masz I jeśli wrócisz do niego To schowam w dłoniach twarz Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… Nigdy nie spotkałem bardziej niemożliwej dziewczyny… ...

Stagnacja

Praca, szkoła, śmierć, zaraz wpadnę w szał Obrzydliwy dzień, nie wytrzymam tak Czuję się, jak śmierć, jak nic, jak nikt, bez szans Jestem jakoś tak, jak coś na prąd ...i w dodatku kurewsko napieprzaja mnie łapy....