Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2009

A ja myślałem że Waldek to zdrobnienie.

Wizje Schizoidalne #6

Jestem małym chłopcem. Mam 7 lat i jestem mocno zakochany. Kocham się w dziewczynce co też ma 7 lat i chodzi z mną do jednej klasy. I to jest miłość a nie pożądanie bo w wieku 7 lat się jeszcze nie pożąda kobiet. Uwielbiam patrzeć jak się złości na mnie najpierw tupiąc nóżką a następnie mimo wszystko się uśmiechając. A ja uwielbiając ten uśmiech wstaje z jej krzesełka i maszeruję w kierunku swojej ławki. Zawsze po dzwonku siadam na jej miejscu i czekam aż przyjdzie i powie: „Ej”, tupnie nogą i się uśmiechnie. To dla mnie największa radość. Mam 7 lat. Mam 14 lat i ta sama dziewczyna jest już tym co można nazwać piękną kobietą. Wygląda olśniewająco w czarnej sukience. Jej ciemne włosy tak pięknie się z nią komponują i z niby bransoletką na pól nagim ramieniu. Ona siedzi w ławce za mną. Wszystkim hormony uderzają do głowy i tylko z nią mogę normalnie rozmawiać a przy okazji napawać się jej pięknem. Mam 17 lat i jestem uczniem liceum. Stoję na balkonie u kumpla. Jest poranek po imprezie. ...

Wizje Schizoidalne #5

- Więc mam tą dziewczynę i… - Co z nią? - Ej, a może opchać ci lapka? Nowy, świeży prosto ze zjednoczonych emiratów arabskich! - Nie, dzięki. Powiedz lepiej co z tą dziewczyną. - Jest cudowna tylko że… To cud że tu dziś w ogóle z Tobą jestem. Ona nigdzie mnie nie wypuszcza. A jak już wypuści to dzwoni co 15 minut. O! Właśnie dzwoni. Poczekaj 15 minut. - Co ja w ogóle mam z nią robić? - Zmień ją! -Co? - Po prostu zmień ją!

Wizje Schizoidalne #4

- Jestem lepszy! - Co? - Zwyczajnie jestem lepszy. - W czym? - We wszystkim! - Nie możesz być lepszy od mnie we wszystkim. - Mogę! - W takim razie ja będę lepszy od Ciebie w byciu gorszym. - Ja też w tym jestem lepszy. - Wtedy nie będzie lepszy w reszcie. - Spierdalaj. Ja jestem najlepszy! Ja!

Say what You will... I am the kill

Puk, Puk! To ja! Wszechogarniające dobro! Przychodzę powiedzieć Ci… Czuję ciepło. Mam ciemność przed oczami i słyszę głos. Głos przemawia do mnie swoją jakże kojącą barwą. Dźwięczy gdzieś w przestrzeni przenikając mój umysł. „Puk, Puk!” – mówi. „Jestem wszechogarniającym dobrem” – mówi a ja słucham. Słucham i się boję… Przychodzę powiedzieć Ci abyś nie bał się śmierci Gdyż… Ona nie boji się Ciebie. Zrywam się z łóżka zlany zimnym potem. Jestem nigdzie. Jest ciemno. Jestem w swoim pokoju. Zaczyna ogarniać mnie spokój. Zegarek wskazuję 4:30 i w sumie nie ma sensu ani dalej spać ani chodzić w tą i z powrotem do rana. Spoglądam przez okno a słońce wschodzi. Tak jak każdego dnia. Chciałbym tak zachodzić razem z nim. Być tak piękny kiedy zgasnę. Ile jeszcze dni zostało w moim małym, smutnym życiu? Jeśli wierzyć w przepowiednie to nie więcej niż cztery lata. Czym je wypełnić? Jak odnaleźć siebie? Wychodzę w pół nagi na zewnątrz. Ziemia wita moje stopy chłodem. Jest zmarznięta i surowa. Traw...