Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2006

W końcu coś mądrego w Węgorzewskim Tygodniu ;P

Mistrz i Małgorzata

To mądry człowiek - pomyślał Iwan - Trzeba przyznać, że wśród inteligentów także trafiają się wyjątkowo mądrzy ludzie, nie da się temu zaprzeczyć. Co za sens umierać na szpitalnej sali, gdzie słychać tylko jęki i rzężenie śmiertelnie chorych? Czy nie lepiej wydać ucztę za te dwadzieścia siedem tysięcy, a potem zażyć truciznę i przenieść się na tamten świat przy dźwiękach strun, wśród oszołomionych winem pięknych kobiet i wesołych przyjaciół? Druga świeżość to nonsens! Świeżość bywa tylko jedna - pierwsza i tym samym ostatnia. A skoro jesiotr jest drugiej świeżości, to oznacza to po prostu, że jest zepsuty. ... kryje się coś niedobrego w mężczyznach, którzy unikają wina, gier, towarzystwa pieknych kobiet i ucztowania. Tacy ludzie albo są ciężko chorzy, albo w głębi duszy nienawidzą otoczenia. Rękopisy nie płoną. - To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata. (...) - Na litość boską, królowo - zachrypiał - czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus. Nie wiadomo, dlaczego...

Legenda sylwestrowa

W X wieku znana była legenda o uwięzieniu w roku 317 Lewiatana w podziemiach Lateranu (ówczesnej siedziby papieży) przez papieża Sylwestra I. Magia okrągłej liczby 1000 kazała spodziewać się nadzwyczajnych zdarzeń. Proroctwa Sybilli powiadały, że z przełomem wieków potwór wydrze się z więzienia i zniszczy ziemię i niebo. Przerażenie wzmagała zbieżność tych wizji z nowotestamentową Apokalipsą św. Jana. Znaku zapowiadającego katastrofę dopatrywano się również w osobie ówczesnego papieża, który uprawiał jakoby praktyki czarnoksięskie (w istocie wykształcony w matematyce, mechanice i astronomii, budował zegary i instrumenty astronomiczne). A przy tym przybrał imię Sylwestra II, co budziło skojarzenie "jeden Sylwester uwięził smoka, drugi go wypuści"... Toteż gdy nastał nowy rok 1000, a spodziewana katastrofa nie nadeszła, euforia ogarnęła lud, który cieszył się i bawił do następnego dnia. Zdarzenie to dało początek corocznym sylwestrowym zabawom. Lewiatan jest również uważana za ...

Sam

Nienawidzę tego miasta Tutaj szybko się umiera Powiedziałaś żeby uciec Powiedziałaś żeby teraz Powiedziałaś że nie warto Że nie można czekać dłużej Tutaj można tylko zasnąć Tutaj można tylko umrzeć CKOD

Praktyki

Tak. Praktyki. Tylko żeby jedna z drugą potrafiły choć spodnie na dupe naciągnąć. Szpanerzy co są cool bo wyrzucą papierek do kosza. II LO - Uwielbiam.

12 000 000

Dwunastu baniek nie ma ale sądząc po tendencji wzrostowej w środę będzie 4 czyli sto pare złotych. Rewelka, rewelka.

Bujne życie kartofli

Czyli czas na film. Zapraszam do pobierania ==> Bujne życie kartofli

Żbique & Burrittos

Dzień był słoneczny, las był zielony a czas był najwyższy aby zacząć opowieść. Żbiczek wędrował przez zielony las w celu odnalezienia eliksiru szczęścia. Żbiczek co prawda nieszczęśliwy nie był ale chciał zasnąć na parę lat i obudzić się za jakiś czas po to by móc już sobie normalnie spokojnie żyć. Eliksir o nazwie „Supreme Happiness o smaku brzoskwiniowym” znajdował się podobno gdzieś w pobliżu wielkiego wodospadu którego strzegł mistyczny stwór. Nie zrażony ewentualnymi przeciwnościami chyży Żbik wymijał chyżo drzewka podśpiewując: „Jestem sobie chyży Żbik! Na swych łapkach fik, fik, fik, Brykam sobie magnifique! Taki ze mnie chyży Żbik!” I tak sobie brykał chyży Żbik w kierunku wodospadu który jak legenda głosiła był wielki i którego strzegł mistyczny stwór który podług tej samej legendy dla każdego wyglądał inaczej. Drzewko w lewo Drzewko w prawo Skacze Żbiczek Żywo, żwawo I tak by ów kochane stworzonko pomykałoby w nieskończoność gdyby nie fakt że nieskończoność jest jakby trochę...